W nocy 16 marca w Kaźmierzu doszło do groźnego pożaru samochodu osobowego. W akcji uczestniczyły cztery zastępy strażackie, które musiały również ochronić pobliską konstrukcję garażową od rozprzestrzenienia się ognia.
Nocna interwencja pod Poznaniem
Około godziny 1.36 dyżurny Stanowiska Kierowania PSP w Szamotułach otrzymał zgłoszenie o płonącym samochodzie. Na miejsce wysłano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szamotułach oraz zespoły Ochotniczej Straży Pożarnej z Kaźmierza i Chlewisk. Do akcji dołączyła także policja.
Sytuacja na miejscu zdarzenia
Ratownicy przybyli do Kaźmierza w powiecie szamotulskim i ujrzeli pojazd całkowicie pochłonięty przez płomienie. Niebezpieczeństwo dodatkowo zwiększał garaż stojący w bezpośrednim sąsiedztwie, który mogło dotknąć rozprzestrzenienie ognia.
Działania gaśnicze i ochrona
Strażacy rozpoczęli akcję od izolacji terenu i rozjaśnienia miejsca operacji. Wykorzystali dwa strumienie wody, które skierowali na palący się samochód. Dodatkowo, jeden prąd gaśniczy służył do zabezpieczenia garażu. Po opanowaniu głównego źródła ognia ekipa schłodziła zewnętrzną powłokę pojazdu. Na koniec sprawdzono otoczenie kamerą termowizyjną, aby wykluczyć ukryte punkty zapalenia.
Skala zaangażowania służb
W operacji brało udział cztery zastępy, które tworzyły 20 ratowników. Siły połączyły Państwową Straż Pożarną z jednostkami ochotniczymi oraz policję.