Dwa lata po rejestracji w bazie potencjalnych dawców, sierżant Dawid Nagły z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Wielkopolskiej otrzymał telefon, który zmienił życie nieznanej mu osoby. Jego komórki macierzyste okazały się genetycznym „bliźniakiem” dla ciężko chorej 10-letniej dziewczynki z Polski, dając jej szansę na zdrowie.
Decyzja, która niosła nadzieję
Sierżant Dawid Nagły, funkcjonariusz ogniwa patrolowo-interwencyjnego, zarejestrował się jako potencjalny dawca szpiku kostnego w fundacji DKMS. Podjął tę decyzję kierowany chęcią niesienia pomocy poza codziennymi obowiązkami służbowymi. Jak sam podkreślał, wynikało to z wewnętrznej potrzeby wspierania innych, choć nie miał pewności, czy kiedykolwiek zostanie wybrany.
Telefon po dwóch latach
19 lutego 2026 roku, po dwóch latach od rejestracji, policjant odebrał przełomową rozmowę. Darczyńcę poinformowano, że jego materiał genetyczny jest idealnie dopasowany do potrzeb ciężko chorej osoby, dla której przeszczep był jedyną szansą na wyzdrowienie. Funkcjonariusz bez wahania wyraził zgodę na donację, rozpoczynając niezbędne przygotowania medyczne.
Dar życia dla dziecka
Kilka miesięcy po udanym zabiegu oddania krwiotwórczych komórek macierzystych, Dawid Nagły poznał szczegóły na temat biorczyni. Okazało się, że uratował życie 10-letniej dziewczynki z Polski, cierpiącej na poważną chorobę hematologiczną. Jego decyzja dała jej realną perspektywę powrotu do normalnego dzieciństwa.
Służba sercem
Historia sierżanta Nagłego to wymowny przykład na to, że służba drugiemu człowiekowi może przybierać różne formy. Jego postawa wykraczała daleko poza rutynowe obowiązki policyjne, a bezinteresowny gest stał się aktem o fundamentalnym znaczeniu dla życia i zdrowia drugiej osoby. Ta historia podkreśla ogromną wartość rejestracji w bazach dawców i gotowości do pomocy w chwili, gdy nadzieja wydaje się najcenniejsza.