W nocy z 5 na 6 września w Kęcerzynie doszło do wielkiego pożaru słomy. Ogień strawił około tysiąca balotów ułożonych w czterech grupach oraz 80 belek z kiszonką. Akcja ratunkowa trwała ponad dziesięć godzin, a uczestniczyło w niej 61 strażaków z ośmiu jednostek.
Alarm o północy
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kole tuż po północy – dokładnie o godzinie 00:38. Według informacji przekazanych przez strażaków, płonęła słoma składowana na terenie miejscowości Kęcerzyn w gminie Kłodawa.
Do akcji gaśniczej skierowano liczne siły ratunkowe. Oprócz zawodowych strażaków z kolskiej jednostki, na miejsce pojechały również załogi ochotniczych straży pożarnych. Wsparcie zapewniły OSP z następujących miejscowości: Kłodawa, Przedecz, Lubonek, Wrząca Wielka, Brdów, Leszcze, Dębina oraz Górki.
Rozmiary pożaru
Po dotarciu na miejsce zdarzenia strażacy stwierdzili znaczne rozmiary pożaru. Płonęły cztery sterty słomy ustawione w sąsiedztwie, w których znajdowało się łącznie około tysiąca balotów. Dodatkowo ogień objął także 80 belek kiszonki znajdującej się w pobliżu.
Ratownicy natychmiast przystąpili do działań gaśniczych. Najpierw zabezpieczyli i doświetlili teren prowadzonych prac. Następnie rozpoczęli walkę z ogniem, używając pięciu prądów wodnych – trzy skierowano bezpośrednio na płonącą słomę, a dwa pozostałe służyły do obrony przed rozprzestrzenianiem się płomieni.
Długotrwała akcja ratunkowa
Po przygaszeniu głównego ogniska pożaru strażacy przystąpili do kolejnego etapu działań. Właściciel słomy udostępnił koparko-ładowarkę, dzięki której możliwe było przegarnięcie spalonego materiału. Ta operacja była konieczna, aby dotrzeć do wszystkich tlących się fragmentów.
Pogorzelisko zostało dokładnie zalane wodą, a następnie sprawdzone przy użyciu kamery termowizyjnej. To nowoczesne urządzenie pozwoliło wykryć ewentualne ukryte ogniska żaru, które mogłyby ponownie doprowadzić do powstania pożaru.
Całkowite zakończenie działań nastąpiło po 10 godzinach i 23 minutach od otrzymania pierwszego zgłoszenia. W akcji gaśniczej wzięło udział łącznie 61 strażaków z różnych jednostek.