W nocy z 16 lipca 2026 roku doszło do niebezpiecznego zdarzenia na jeziorze Niedzięgiel. Trzech nastolatków z Wrocławia, którzy wypłynęli na środek akwenu, znalazło się w krytycznej sytuacji po zatonięciu ich łodzi.
Przebieg wypadku na wodzie
Do zdarzenia doszło po godzinie 22:00. Grupa młodych mężczyzn w wieku od 18 do 19 lat korzystała z prywatnej łodzi, z którą wypłynęli ze wschodniej części jeziora w obrębie gminy Powidz. Sytuacja stała się groźna, gdy jeden z nich postanowił wskoczyć do wody, aby popływać.
Kiedy chłopak próbował wrócić na pokład, jednostka nie wytrzymała jego ciężaru i zatonęła. Osoby przebywające na brzegu usłyszały wołania o pomoc i dostrzegły światła około 200 metrów od linii brzegowej, po czym natychmiast wezwały służby ratunkowe.
Szeroko zakrojona akcja ratunkowa
W poszukiwaniach uczestniczyły jednostki straży pożarnej z Witkowa i Skorzęcina, a także Państwowa Straż Pożarna oraz patrol wodny. Nie wszyscy poszkodowani potrzebowali pomocy ratowników – dwóch z nich zdołało samodzielnie dopłynąć do lądu.
Ostatni z grupy, 18-latek z Wrocławia, został odnaleziony po 40 minutach przez policjanta sterującego łodzią motorową. Mężczyzna płynął w stronę brzegu, skąd został przejęty przez służby i przekazany pod opiekę medyczną.
Stan poszkodowanych i ustalenia policji
Wszyscy uczestnicy wypadku przebywali na wakacjach w domkach na terenie gminy Powidz. Podczas kontroli funkcjonariusze stwierdzili, że każda z trzech osób znajdowała się pod wpływem alkoholu.
Mimo dużego stresu i długiego czasu spędzonego w wodzie, żaden z młodych ludzi nie wymagał specjalistycznego leczenia w szpitalu.