W stolicy Wielkopolski coraz częściej dostrzegane są zadrzechnie fioletowe. Te charakterystyczne owady, które przez wiele dekad uznawano za nieobecne w Polsce, ponownie zasiedlają miejskie tereny ze względu na ocieplenie klimatu.
Powrót po latach nieobecności
Przez długi czas sądzono, że ten konkretny gatunek zniknął z naszego kraju, gdyż ostatnie dowody na jego występowanie pochodziły z 1935 roku. W XIX wieku owady te zamieszkiwały głównie południowe obszary Polski. Sytuacja uległa zmianie po 2000 roku, kiedy zaczęto je zauważać w północnych regionach, a obecnie pojawiają się także w Poznaniu.
Lokalni obserwatorzy uwiecznili te owady na zdjęciach w kilku miejscach. Wśród nich znalazły się grunwaldzkie ogrody działkowe, park Heweliusza oraz park Tysiąclecia.
Cechy i tryb życia samotnic
Zadrzechnia fioletowa nie tworzy kolonii z robotnicami czy królową, lecz prowadzi samotny tryb życia. Samica samodzielnie buduje gniazdo, w którym przygotowuje specjalne komory na jaja oraz zapasy nektaru i pyłku dla potomstwa. Owad ten wyróżnia się masywną budową, mierzy od 2 do 3 cm i posiada lśniące, metaliczne skrzydła.
Ze względu na to, że drążą one tunele w martwym, suchym drewnie, w języku angielskim nazywa się je pszczołami cieśli. Sandra Kaźmierczak z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wyjaśnia, że nie jest to gatunek inwazyjny i nie stanowi on zagrożenia. Podobny wzrost liczebności tych owadów odnotowano w Niemczech oraz Wielkiej Brytanii, co wiąże się z wyższymi temperaturami, zwłaszcza od maja do końca lata.
Ochrona i wsparcie dla zapylaczy
Zadrzechnia fioletowa znajduje się pod częściową ochroną gatunkową. Istnieje również jej rzadsza krewna, zadrzechnia czarnoroga, która jest chroniona ściśle. Choć oba gatunki są do siebie podobne, różnią się barwą skrzydeł oraz włosków.
Jak zaznacza Sandra Kaźmierczak, owady te nie wykazują agresji wobec ludzi, chyba że ktoś bezpośrednio zakłóci spokój przy ich gnieździe. Aby pomóc tym zapylaczom, ekspertka z UP sugeruje m.in. sadzenie rodzimych roślin, rzadsze koszenie trawy, dbanie o bioróżnorodność, budowę hoteli dla owadów oraz zostawianie spróchniałego drewna w słońcu.
Ekologia w przestrzeni miejskiej
Obecność tych owadów w Poznaniu potwierdza wysoką wartość przyrodniczą tamtejszych ogrodów i parków, gdzie zachowano odpowiednią roślinność i martwe konary. Miasto realizuje program Poznań dla pszczół, w ramach którego powstają łąki kwietne oraz sadzone są rośliny przyciągające zapylacze.
Dodatkowo w parkach, lasach miejskich i na działkach montowane są domki dla owadów. Działania te uzupełnia edukacja, obejmująca warsztaty, wystawy, konkursy, szkolenia dla nauczycieli oraz tworzenie publikacji i filmów przyrodniczych.