W piątek rano policjanci z komisariatu w Skokach dotarli na plażę przy jeziorze Włóka w Potrzanowie, gdzie utknął samochód BMW po nieudanej próbie manewru. Sprawa trafiła do sądu z podejrzeniem jazdy wbrew orzeczonemu zakazowi.
Interwencja funkcjonariuszy
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Skokach podjęli działania na plaży w Potrzanowie wczesnym rankiem w piątek. Na miejscu napotkali cztery osoby, które starały się bez powodzenia wydobyć pojazd z wody jeziora Włóka. Według wstępnych ustaleń policji, grupa ta pojawiła się w okolicy jeszcze w nocy.
Samochód marki BMW znajdował się zanurzony w zbiorniku. Policjanci natychmiast przystąpili do zabezpieczenia terenu i przesłuchania świadków. Zabezpieczone ślady na plaży wskazywały na wcześniejsze dynamiczne manewry pojazdem.
Okoliczności zdarzenia według policji
Według ustaleń policji, grupa dotarła na plażę nocą, a kierowca dwukrotnie przejechał przez miejsca objęte znakiem zakazu ruchu, by dotrzeć na teren. Na piasku pozostawił widoczne torów po poślizgach, co według ustaleń śledczych świadczy o driftowaniu. W pewnym momencie stracił panowanie nad autem i wjechał do jeziora, gdzie pojazd utknął.
Wstępne dochodzenie policji potwierdziło, że mężczyzna nie dostosował się do znaków drogowych, co naruszyło przepisy ruchu. Te ustalenia pozostają do weryfikacji w postępowaniu sądowym.
Po przewiezieniu do Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu z kierowcą przeprowadzono czynności procesowe. Za stwierdzone wykroczenia nałożono kary w formie mandatów o łącznej wartości 10 tys. złotych. Materiał dowodowy w sprawie podejrzenia o jazdę pomimo zakazu przekazano do sądu, gdzie sprawa będzie rozpatrywana.
Za nieprzestrzeganie orzeczenia sądowego grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.