W piątkowy wieczór 26 września 2025 roku piloci odbywający nocne manewry szkoleniowe na lotnisku w Kąkolewie zgłosili na policję, że ktoś celowo razi ich w kokpit silnym światłem lasera. Działania te mogły doprowadzić do katastrofy. Po interwencji funkcjonariuszy udało się namierzyć i zatrzymać 37-letniego mieszkańca powiatu nowotomyskiego, który przyznał się do winy. Sprawa trafi do sądu.
Zgłoszenie pilota i pierwsze działania policji
Wieczorem w ostatni piątek września dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu otrzymał alarmujące zgłoszenie. Załogi samolotów szkolących się w nocy na lotnisku Kąkolewo poinformowały, że z ziemi emitowana jest w ich stronę jaskrawa zielona wiązka światła, która poważnie utrudnia pilotowanie i stanowi bezpośrednie niebezpieczeństwo dla bezpieczeństwa w powietrzu. Na miejsce zdarzenia skierowano natychmiast patrol, jednak pomimo prowadzonych poszukiwań, źródła światła nie udało się zlokalizować.
Powtórzenie zdarzenia i zatrzymanie sprawcy
Kolejnej nocy, w sobotę 27 września, sytuacja się powtórzyła. Tym razem piloci byli w stanie wskazać przybliżony obszar, z którego mógł pochodzić laser. Na miejsce wysłano funkcjonariuszy z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, którzy po krótkim czasie namierzyli smugę zielonego światła dochodzącą z jednej z posesji. Właśnie tam policja zlokalizowała i zatrzymała 37-letniego mężczyznę, mieszkańca powiatu nowotomyskiego.
Zarzuty i konsekwencje prawne
Zatrzymany usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z artykułu 87a ustęp 1 Prawa Lotniczego, który dotyczy umyślnego stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności, a w najcięższych przypadkach nawet rok pozbawienia wolności. Mężczyzna nie zaprzeczał swojemu udziałowi w zdarzeniu i przyznał się do winy. Jego sprawą zajmie się teraz wymiar sprawiedliwości.
Policyjne ostrzeżenie
Nowotomyscy stróże prawa zwracają uwagę, że tego typu zachowania są wyjątkowo lekkomyślne i mogą skończyć się tragicznym wypadkiem. Światło lasera skierowane w stronę kokpitu samolotu lub śmigłowca może chwilowo lub trwale uszkodzić wzrok pilotów, doprowadzając do utraty kontroli nad maszyną. Tego typu czyny podlegają surowej karze.