Napad na stację paliw. Ekspedientka przegoniła napastnika

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

Mężczyzna w kominiarce i uzbrojony w kuchenny nóż wtargnął na stację paliw w Kleczewie. Przyłożył ekspedientce nóż do szyi i zażądał pieniędzy. Ale dzielna kobieta udaremniła napad.

Wszystko wydarzyło się 30 października przed godziną 9.00 rano. Mężczyzna wszedł do budynku w kominiarce, na rękach miał czerwone rękawiczki i trzymał nóż kuchenny. Podbiegł do kobiety pracującej na stacji i chwycił ją za szyję, a następnie zażądał pieniędzy.

Jednak napadnięta ekspedientka nie zareagowała tak, jak się spodziewał. Nie przestraszyła się i nie wykonała jego poleceń, tylko wyrwała mu się z rąk, uruchomiła alarm i zaczęła krzyczeć, że dzwoni po policję. Napastnik wystraszył się i uciekł, a kobieta wezwała policjantów. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kleczewie.

– Kobieta szczegółowo opisała policjantom całą sytuację oraz napastnika – informuje Sebastian Wiśniewski, rzecznik prasowy konińskiej policji. – Dzięki tym informacją udało się wytypować osobę podejrzaną. Kilkanaście minut później 28-letni mieszkaniec gminy Kleczew był już w rękach funkcjonariuszy i trafił do policyjnego aresztu. W jego mieszkaniu mundurowi znaleźli kominiarkę, rękawiczki oraz nóż. Odwagi z pewnością dodał mężczyźnie wypity alkohol, ponieważ badanie wykazało w jego organizmie blisko 3 promile.

28-latek już 31 października usłyszał zarzut usiłowania rozboju z użyciem noża. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec niego trzymiesięczny tymczasowy areszt.

Podziel się: