Adam Niedzielski, szpital tymczasowy na MTP fot. K. Adamska

Minister Niedzielski o koronawirusie: więcej obostrzeń nie będzie

Minister zdrowia Adam Niedzielski podczas swojej dzisiejszej wizyty zwiedził szpital tymczasowy na MTP, zapowiedział zwiększenie liczby łóżek covidowych w Polsce i zapewnił, że nowych restrykcji nie będzie. Ale sytuacja w Wielkopolsce nie jest dobra.

Minister powiedział, że Wielkopolska jest jednym z trzech województw, gdzie dynamika zakażeń jest obecnie największa – jednak zwrócił też uwagę, że na wschodzie Polski, gdzie zakażeń zaczęło szybko przybywać znacznie wcześniej niż u nas, czyli na Podlasiu i Lubelszczyźnie, już jest notowana ich stabilizacja. Wkrótce także i u nas da się ją zauważyć – i to prawdopodobnie już za tydzień lub dwa. Sytuacja na wschodzie kraju wskazuje, że apogeum możemy się spodziewać na przełomie listopada i grudnia lub nieco wcześniej.

Jednak na optymizm jeszcze zdecydowanie za wcześnie, a walka z pandemią nadal trwa. Minister przyznał, że sytuacja Polski jest trudna, ale w porównaniu do innych krajów Europy radzimy sobie całkiem nieźle. W innych krajach, na przykład w Czechach, odnotowuje się więcej nowych przypadków koronawirusa niż w Polsce. Zapowiedział też zwiększenie liczby łóżek covidowych.
– W każdym województwie monitorowana jest liczba zakażeń i hospitalizacji, a odpowiednio do zapotrzebowania rozwijana jest baza łóżkowa – wyjaśnił. – Chcemy do końca listopada zwiększyć liczbę dostępnych łóżek do 26 tysięcy, a w pierwszej dekadzie grudnia do blisko 35 tysięcy, co nawet w czarnym scenariuszu pozwoli zapewnić miejsca hospitalizacyjne dla każdego, kto tego wymaga.

Minister zapewnił też, że kolejnych restrykcji nie będzie. Na przykładzie województw wschodnich widać, że odpowiednie zarządzanie bazą szpitalna i nacisk na przestrzeganie zasady DDM: dystans, dezynfekcja i maseczka, daje bardzo dobre efekty. Brak restrykcji jest także działaniem dla zaszczepionych.
– Niewprowadzanie restrykcji to ukłon w kierunku zaszczepionych – powiedział minister. – Żeby nie ponosiły konsekwencji nieodpowiedzialnych decyzji ze strony osób niezaszczepionych.

Według ministra około 75 proc. Polaków jest odpornych na koronawirusa, bo albo się zaszczepili, albo go przechorowali. To sprawia, że obecne warunki są zupełnie inne niż podczas trzeciej fali, nie mówiąc już o drugiej i pierwszej – powinny być więc podejmowane inne decyzje. Oczywiście gdyby doszło do radykalnego i niespodziewanego pogorszenia sytuacji, to wtedy trzeba byłoby także podjąć radykalne kroki. Ale jak na razie nie widać takiej potrzeby.

1 2 votes
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze