Adam Niedzielski fot. KPRM

Minister Niedzielski: nowe obostrzenia od soboty

Zasłanianie nosa i ust maseczkami, nie chustami czy przyłbicami, kwarantanna na południowej granicy i dodatkowe ograniczenia dla województwa warmińsko-mazurskiego. Nowe obostrzenia wchodzą już od soboty.

Ta trzecia fala się rozpędza – powiedział minister Adam Niedzielski o pandemii koronawirusa. – Bardzo dokładnie przyglądamy się sytuacji pandemicznej w Polsce. Z tygodnia na tydzień obserwujemy znaczny wzrost zakażeń. Wirus szybko mutuje i nowe mutacje będą się szybko pojawiały.

Minister powiedział też, że w ostatnim tygodniu wzrosło obłożenie łóżek covidowych, a Podstawowa Opieka Zdrowotna wystawia więcej zleceń na testy.

Minister zwrócił też uwagę na sytuację w Czechach i Słowacji, gdzie te parametry epidemiczne jest trzy- czy czterokrotnie wyższy niż w Polsce.
– Tam sytuacja jest bardzo trudna – powiedział. – Dlatego zdecydowaliśmy się wprowadzić kwarantannę dla osób przybywających zza południowej granicy. Warunkiem z jej zwolnienia jest negatywny test na covid-19 ważny maksymalnie 48 godzin.

Dodatkowe obostrzenia zostaną wprowadzone w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie zakażeń jest wyjątkowo dużo. Sanepid przeprowadził tam wyrywkowe badania na obecność brytyjskiej mutacji koronawirusa. Zbadano 24 próbki i 16 z nich było mutacją brytyjską. To zbyt mało, by uznać wyniki za reprezentatywne, ale widać, jak ta mutacja jest obecna w tym województwie.

– Zdecydowaliśmy, że musimy wykonać mały krok wstecz – powiedział Adam Niedzielski. – O jedną szesnastą tego kroku. Dlaczego jedną szesnastą? Żeby ten poziom został utrzymamy w całym kraju oprócz województwa warmińsko-mazurskiego. Tam zostaną wprowadzone regulacje dyscyplinujące: dzieci wrócą do nauki zdalnej, muzea, galerie handlowe i inne miejsca użyteczności publicznej zostaną ponownie zamknięte. Kina, teatry – również.

Tak będzie przez najbliższe dwa tygodnie. Jednak jeśli wskaźniki będą wolniej rosły, to nawet za tydzień wejdą złagodzenia. Ale to zależy od rozwoju sytuacji.

Minister powiedział też, że w całym kraju od soboty przyłbice i chusty będą stosowane jedynie jako element dodatkowy, a nie jako ten zastępujący maseczkę. Obowiązkowe będą maseczki. Minister przypomniał też o stosowaniu reguły DDM, ale rozszerzonej o stosowanie aplikacji Stop Covid i częste wietrzenie pomieszczeń.

– Pamiętajmy, że nie zeszliśmy w drugiej fali do niewielkiej liczby zakażeń – podkreślił. Startujemy z trzecią falą z wysokiego poziomu.

Iwona Paradowska-Stankiewicz, krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii, która wniosła nieco optymizmu. Bo jej zdaniem, mimo że zakażeń przybywa, jesteśmy w lepszej sytuacji niż podczas pierwszej czy drugiej fali.
– Jesteśmy bogatsi o wiedzę, która pozwala nam podejmować adekwatne decyzje dla ochrony nas wszystkich – wyjaśniła.

Profesor potwierdziła pojawienie się nowych mutacji koronawirusa, ale, jak zauważyła, cechą wirusów jest to, że mutują. Obecny wirus jest bardziej zakaźny niż wirus grypy, ale mniej niż wirus odry. Jedna osoba zakażona wirusem grypy może zakazić dwie inne, ale ta zakażona wirusem odry – aż 17.

Jednak obecne mutacje wykazują wyższą zaraźliwość i co gorsza, potwierdzono, że rozprzestrzeniają się nie tylko drogą kropelkową, ale i powietrzną.
– To oznacza, że wirus może być transportowany na większe odległości, więc jesteśmy bardziej narażeni przebywając z osobą zakażoną na przykład w dusznych, niewietrzonych pomieszczeniach – wyjaśniła profesor Paradowska-Stankiewicz.

Środki ochrony osobistej, przede wszystkim maseczki, dystansowanie społeczne na minimum półtora metra, unikanie pomieszczeń zatłoczonych i źle wentylowanych – to wszystko pomoże, zdaniem profesor, uniknąć zakażenia.

– Dlaczego maseczki: bo te, które szczelnie przylegają do twarzy, są w stanie przefiltrować ponad 90 proc. patogenów, które znajdują się w najbliższym otoczeniu – wyjaśniała profesor Paradowska-Stankiewicz. – Dlaczego wcześniej mówiliśmy o przyłbicach? Bo dane dostępne wcześniej były ograniczone. Najpierw mówiło się o transmisji drogą kropelkową, dopiero później pojawiła się informacja, że także drogą powietrzną, a w takich przypadkach przyłbice nie spełniają wystarczająco skutecznie funkcji ochronnej.

Z dobrych wiadomości jest taka, że ze względu na nabywaną odporność liczba zakażeń nie jest już decydującym czynnikiem do wprowadzania ograniczeń. Polacy trudniej się zakażają i przechodzą chorobę lżej. Czy to oznacza, że Wielkanoc będziemy mogli spędzić w bardziej normalnych warunkach? Minister Niedzielski stwierdził jednak, że na odpowiedź na to pytanie jest zdecydowanie za wcześnie.

1 1 vote
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze