Michał Dworczyk fot. KPRM

Minister Dworczyk: Wszystkie kanały rejestracji na szczepienia już działają

– Udało nam się przed północą uruchomić system i wszystkie kanały rejestracji w tej chwili już działają – powiedział dziś podczas konferencji prasowej minister Michał Dworczyk. Jak jednak wynika z informacji dziennikarzy – nie do końca tak jest.

– Wczoraj mieliśmy problem z systemem rejestracji, dlatego jego działanie zostało w części zawieszone. Raz jeszcze chciałbym za to przeprosić – powiedział minister. – Udało nam się tuż przed północą system uruchomić i wszystkie kanały, którymi można się rejestrować na szczepienia, w tej chwili działają.

Minister zastrzegł jednak, że chociaż systemy działają, to ponieważ obciążenie systemów jest bardzo duże, z logowaniem może być problem jeszcze przez kilka godzin. Obciążenie profilu zaufanego to około 500 osób na sekundę próbujących się logować, co powoduje znaczne spowolnienie systemu. Dlatego minister poprosił, by chętni korzystali też z infolinii 989, e-rejestracji na http://pacjent.gov.pl lub wysyłania SMS na numer 880 333 333.

– Wszyscy, którzy byli błędnie zarejestrowani na terminy kwietniowe otrzymali SMS z powiadomieniem, że termin ich szczepienia został zmieniony – powiedział Michał Dworczyk. – O godz. 10 automatyczny system infolinii zacznie dzwonić do tych osób, proponując terminy majowe.

Z danych ministerstwa wynika, że osób w wieku 40+ błędnie zarejestrowanych na kwietniowe terminy jest około 60 tysięcy. Ale minister zapewnił, że dla nikogo nie zabraknie terminu, ponieważ wczoraj uruchomiono dodatkowe pół miliona terminów w całej Polsce na kwiecień.
– Chcemy przesunąć wszystkie osoby 60+, które dziś mają wyznaczone terminy na maj, na kwiecień. Do końca kwietnia chcemy zaszczepić wszystkie chętne osoby 60+ – wyjaśnił.

Minister zastrzegł też, że coraz częściej będzie się zdarzało nakładanie terminów szczepień różnych grup wiekowych.
– Dynamika zapisów jest uzależniona od zainteresowania – podkreślił. – Będziemy robić wszystko, aby wolne terminy w punktach szczepień były wykorzystywane. Nie możemy dopuścić do tego, żeby było na przykład 10 wolnych terminów, na które nikt się nie zapisał. Musimy zrobić wszystko, aby jak najszybciej zaszczepić możliwie największą część populacji.

Jest to tym bardziej istotne, że wśród naukowców nie ma zgody co do tego, jaki odsetek populacji musi zostać zaszczepiony, żeby można było mówić o odporności populacyjnej. Według jednych to 50 proc., inni mówią o 70 proc. populacji. Do obu wyników jeszcze nam sporo brakuje.

Minister powiedział też, że nie wszystkie zgłoszenia osób w wieku 40+, które otrzymali kwietniowe terminy na szczepienia, zostały anulowane.
– Ci, którzy mają termin na początek kwietnia, mają pozostawiony termin – wyjaśnił. – Braliśmy pod uwagę, że to krótki termin, mamy czas świąteczny, nie bylibyśmy w stanie przesunąć w tak krótkim czasie innych osób na te terminy.

Minister podkreślił też, że 680 tys. osób z grupy 40-59 lat, które zadeklarowały się jako osoby gotowe do szczepienia, są rejestrowane w pierwszym rzędzie na terminy szczepień i będą miały możliwość priorytetowego zapisu. Wszystkie pozostałe osoby w tym wieku od kwietnia będą mogły normalnie zarejestrować się w systemie.

Ale jak wynikało z pytań dziennikarzy zadawanych podczas tej konferencji prasowej, wiele redakcji otrzymało informacje od osób, które zgłosiły chęć szczepienia jeszcze w styczniu, sąz tej grupy wiekowej, ale żadnych skierowań ani informacji w systemie nie dostały, ani omyłkowo, ani zgodnie z planem. Jak się okazało, do systemu NSP takie informacje nie dotarły.
– Nie mamy takich sygnałów, ale bardzo prosimy, żeby się zgłaszać za pośrednictwem kanałów elektronicznych i każdy taki przypadek będziemy indywidualnie analizować – zapewnił minister Dworczyk. – Jeśli okaże się, że to był błąd systemu, a jest w nim 11 mln przypadków i takie pojedyncze przypadki mogą się zdarzać, to na pewno zareagujemy i pomożemy się zarejestrować na konkretny termin.

Minister poprosił też, żeby osoby, które nie dostały powiadomienia dziś czy w najbliższych dniach, nie denerwowały się tym faktem. Na pewno powiadomienie nadejdzie w najbliższych dniach. Po prostu punkty szczepień muszą mieć trochę czasu na całą logistykę związaną ze szczepieniami.

Zdaniem ministra Dworczyka system już działa, bo sam zalogował się na swoje IKP przed wejściem na konferencję prasową, chociaż wolniej niż zwykle.
– Są spowolnienia rejestracji na IKP, ale jestem przekonany, że one dzisiaj, za kilka godzin, się skończą – wyjaśnił. – Ruch się zmniejszy i systemy w kolejnych dniach będą normalnie funkcjonować.

Minister przypomniał też, że 12 kwietnia rusza rejestracja osób urodzonych w roku 1962, a w następnych dniach – osób urodzonych w kolejnych latach. Po świętach Narodowy Program Szczepień przyspieszy, powstaną też nowe punkty, więc zgodnie z zapowiedzią do sierpnia zostaną zaszczepieni wszyscy ci, którzy tego chcą.

A kto jest odpowiedzialny za te błędy i zamieszanie? Zdaniem ministra odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, bo bezpośrednio przy obsłudze systemu pracuje kilkadziesiąt osób, a do tego trzeba dodać jeszcze wiele zaangażowanych w to instytucji.
– Na całość ma wpływ suma wielu drobnych zdarzeń, które nie powinny się zdarzyć, ale się zdarzają, i w dodatku w tym samym momencie. Tak dochodzi na przykład do wypadków drogowych czy lotniczych – wyjaśnił minister Dworczyk. – I tu mieliśmy do czynienia właśnie z taką sytuacją. W pracę jest zaangażowanych jest kilkadziesiąt osób, nie licząc instytucji. Natomiast odpowiedzialna jest jedna osoba, a tą osobą jestem ja.

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze