Mateusz Kuzimski odszedł z Warty Poznań!

Mateusz Kuzimski fot. Klaudia Berda Warta Poznań

Najlepszy strzelec Warty Poznań w poprzednim sezonie przeszedł na zasadzie transferu definitywnego do pierwszoligowej Arki Gdynia. Zieloni podziękowali mu za wszystkie piękne chwile.

Mateusz Kuzimski został piłkarzem „Zielonych” w sierpniu 2020 roku, po awansie drużyny do PKO Bank Polski Ekstraklasy. Snajper, który wcześniej przez wiele lat strzelał gole w niższych ligach, wreszcie znalazł się na najwyższym poziomie w kraju. – Spełniłem swoje marzenia – mówił piłkarz.

W debiutanckim sezonie w Ekstraklasie radził sobie bardzo dobrze, a jego gole dawały zwycięstwa drużynie: dwukrotnie z Wisłą Kraków, ze Stalą Mielec i Piastem Gliwice. W pierwszym roku w Poznaniu zdobył 7 bramek w lidze, a 3 kolejne dorzucił w rozgrywkach Fortuna Pucharu Polski. W tym sezonie do siatki trafił tylko raz – w starciu z Jagiellonią Białystok. Ostatnio był głównie rezerwowym i wchodził na murawę w drugich połowach meczów. W sumie, przez ponad półtora roku zagrał w 57 oficjalnych spotkaniach, strzelił 11 goli i zaliczył 5 asyst.

Niedzielny występ przeciwko Radomiakowi Radom był ostatnim meczem Mateusza Kuzimskiego w barwach Warty Poznań. Blisko 31-letni napastnik podpisał półtoraroczny kontrakt z Arką Gdynia i przeniósł się na zasadzie transferu definitywnego do siódmej drużyny w tabeli Fortuna 1 Ligi. Odchodzi z klubu na cztery miesiące przed wygaśnięciem umowy.

– Po 18 miesiącach spędzonych w Warcie Poznań i 11 zdobytych bramkach Mateusz wraca w swoje rodzinne strony, by grać dla klubu, który jest bliski jego sercu – mówi Radosław Mozyrko, dyrektor sportowy Warty Poznań. – W ostatnim okresie spędzał mniej czasu na boisku. Dlatego z szacunku dla Mateusza, i tego, co zrobił dla Warty Poznań, szczególnie w poprzednim sezonie, gdy jego bramki bardzo pomogły w osiągnięciu 5. miejsca w tabeli, obiecałem mu, że, jeśli będzie chciał odejść, to dam mu wolną rękę w znalezieniu klubu, w którym będzie grał więcej. Zrobiłem to także ze względu na to, jak fantastyczną osobą jest na boisku i poza nim. Mateusz mógł zostać z nami, powalczyć o miejsce w składzie i pomóc w rywalizacji o utrzymanie się lub odejść do I ligi, a sporo klubów było nim zainteresowanych, i zacząć nowy rozdział w życiu. Dziękuję Mateuszowi i życzę mu, żebyśmy spotkali się w przyszłym sezonie na ekstraklasowych boiskach.

Transfer Mateusza Kuzimskiego skomentował też trener Dawid Szulczek na piątkowej konferencji prasowej.

– Wiadomo, że zawsze lepiej mieć dodatkową opcję i każdy trener chciałby mieć w kadrze jak najwięcej zawodników. Natomiast byłem szczery w tej sytuacji. Numerem jeden jest Adam Zrelak i Mateusz musiał godzić się z rolą zmiennika. Do tego ściągnęliśmy Franka Castanedę, który z biegiem czasu powinien odgrywać coraz ważniejszą rolę w tej drużynie. Rozmawiałem z Mateuszem i przekazałem mu, że chciałbym, żeby dał tej drużynie do końca sezonu wszystko, co najlepsze. Natomiast Mateusz jest ambitnym zawodnikiem, chce grać, a wiedział, że szans w Warcie Poznań może być mniej niż jesienią i dlatego tak to się wszystko potoczyło.

Podziel się:

Źródło: Warta Poznań