Marian Banaś, szef NIK, doniósł do prokuratury na swojego zastępcę, Tadeusza Dziubę. Wojna w PiS?

I to jeszcze nie wszystko: złożył też wniosek o odwołanie Dziuby, byłego poznańskiego posła, do marszałek Elżbiety Witek. Oskarża go o próby manipulowania wynikami kontroli niekorzystnymi dla Kancelarii Premiera.

Jak informuje Onet.pl, zarzuty stawiane przez Mariana Banasia Tadeuszowi Dziubie, byłemu poznańskiemu posłowi i byłemu wojewodzie wielkopolskiemu, a obecnie jego zastępcy, są poważne: to wywieranie nacisków, manipulowanie wynikami kontroli i próba zastraszenia.

Jak twierdzą kontrolerzy NIK, Tadeusz Dziuba nakazał kontrolerom zmienić raport o wynikach kontroli skuteczności działań Beaty Kempy, minister do spraw zagranicznej pomocy humanitarnej pod jego dyktando. Ci się sprzeciwili, a co gorsza, po stronie swojego zastępcy nie stanął też Marian Banaś. Wręcz przeciwnie: zarzucił mu przekroczenie uprawień i złożył doniesienie do prokuratury. Obaj panowie szefują Najwyższej Izbie Kontroli z nadania Prawa i Sprawiedliwości, ale od czasu afery z domem schadzek w kamienicy Mariana Banasia jego relacje z PiS są napięte. Mówi się też, że jest skonfliktowany z pozostałymi wiceprezesami: Małgorzatą Motylow i Markiem Opiołą.

Przeciwko Tadeuszowi Dziubie wystąpił też dr Bogdan Skwarka, dyrektor departamentu Administracji Publicznej w NIK, który napisał do niego w ostrym tonie pismo zarzucające próby manipulacji wynikami wspomnianej kontroli i wpływania na pracowników poza plecami ich bezpośredniego przełożonego.

Dyrektor pisze wprost o próbie zastraszania kontrolerów, wywierania nacisku, by z pominięciem obowiązujących procedur zmienili wyniki kontroli na bardziej korzystne dla kontrolowanego organu, czyli Kancelarii Premiera. Dyrektor zwraca uwagę, że na spotkanie ze swoimi pracownikami nie został zaproszony, ale obecni na nim kontrolerzy sporządzili notatki służbowe z jego przebiegu.

Co takiego znalazło się w raporcie na temat minister Kempy, że wiceprezes NIK zastraszał z tego powodu kontrolerów? Tego do końca nie wiadomo, bo raport jeszcze nie jest gotowy. Wiadomo jednak, że jest krytyczny tak wobec samej minister i jej działań, jak wobec nadzorującego ją Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Premiera, któremu zarzuca się brak skutecznego nadzoru nad działaniami minister. W raporcie stwierdza się też bez ogródek, że nie było żadnego spójnego systemu udzielania pomocy humanitarnej, a jednostki udzielające pomocy, czyli MSZ i Kancelaria Premiera nie koordynowały swoich zadań.

Poza doniesieniem do prokuratury Banaś skierował wniosek o odwołanie Dziuby do marszałek Sejmu Elżbiety Witek – zgodnie z prawem wiceprezesów NIK powołuje i odwołuje marszałek Sejmu na wniosek prezesa i po konsultacji z komisją sejmową. Ale w tym konkretnym przypadku wniosek Banasia jest jak rękawica rzucona PiS.

el

Dodaj komentarz

avatar