Lewica o Polskim Ładzie: to dziurawe sito

Lewica w Poznaniu

– PiS zafundował nam drogi nowy rok: z szalejącą inflacją i drożyzną – mówiły posłanki Lewicy, Katarzyna Kretkowska i Katarzyna Ueberhan. Skrytykowały rząd za podwyżki cen energii i gazu, a Polski Ład nazwały dziurawym sitem.

Lewica była kolejną partią, która odniosła się do podwyżek cen energii i gazu oraz galopującej inflacji, którą mamy w Polsce.
– Od kilku tygodni przedstawiciele rządu tłumaczą te horrendalne, monstrualne podwyżki cenami gazu energii na świecie oraz kosztami handlu prawami do emisji CO2 – mówiła posłanka Katarzyna Kretkowska. – Ale ani ceny gazu na świecie, ani prawa do handlu emisjami nie uzasadniają aż tak wysokich podwyżek w Polsce. Podwyżki dla firm mogą wynieść nawet 900 proc. a dla osób prywatnych ceny mogą wzrosnąć dwu- i trzykrotnie.

Przykładem takich podwyżek jest specjalistyczna Przychodnia Gutmed, którą prowadzi Irena Gut, a która utrzymuje się z pieniędzy wypłacanych w ramach kontraktu z NFZ. Podwyżkę ceny gazu, którą otrzymała, nazwała katastrofalną. Jeszcze kilka miesięcy temu przychodnia płaciła miesięcznie za gaz 1480 zł. W grudniu było to już 4450, a od stycznia cena gazu znów wzrośnie i będzie to kwota 7680 zł, czyli około 600 proc. więcej.

– To horrendalne pieniądze – mówiła Irena Gut. – Nie jesteśmy się w stanie utrzymać z tych pieniędzy, które płaci nam NFZ. A pieniądze, które otrzymujemy, musimy przeznaczyć na utrzymanie spółki, pielęgniarki, lekarzy, badania laboratoryjne i świadczenia, które od stycznia wzrosną. Sytuacja jest wyjątkowo trudna, tragiczna, nie wiem, jak sobie poradzimy. Myślę, że większość takich placówek w całym kraju jest w takiej samej sytuacji i nie wiem, czy wiele z nich nie zamknie w tej sytuacji swojej działalności. Ja nie chcę straszyć społeczeństwa, ale nie wiem, gdzie społeczeństwo będzie się leczyło, jeżeli te przychodnie zostaną zamknięte.

Posłanka Katarzyna Ueberhan zwróciła z kolei uwagę na galopującą inflację, która wynosi obecnie 8,6 proc, i jest najwyższą inflacją w XXI wieku, a także wyższe o kilkadziesiąt procent ceny podstawowych artykułów spożywczych.

– PiS zafundował nam drogi nowy rok: z szalejącą inflacją i z drożyzną – mówiła posłanka. – Na to wszystko nałożyły się teraz podwyżki cen prądu i gazu. Po rak kolejny rząd postawił nas w sytuacji, przedstawił rozwiązanie, które jest dziurawym sitem, Jest to rozwiązanie, które niczego nie rozwiązuje, a przysparza więcej problemów Polkom i Polakom, jest rozwiązaniem chaotycznym, które wprowadziło chaos podatkowy. I z nim weszliśmy w nowy rok.

Lewica jest kolejną partią, która przygotowała rozwiązanie będące, jak powiedziała posłanka, plastrem mającym zakleić dziury w tym sicie.
– Nasze propozycje leżą na stole, a odpowiednie ustawy trafią do Sejmu – mówiła Katarzyna Ueberhan. – Jeżeli PiS chce, to może skopiować je jeden do jednego i podpisać jako swoje. My się nie obrazimy. Odpowiedź Lewicy to ustawa Stop Drożyźnie.

Zgodnie z nią zakłady opieki zdrowotnej, domy pomocy społecznej, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz wszystkie jednostki, które pełnią ważne funkcje społeczne, zostałyby włączone w taryfy dla gospodarstw domowych. Ustawa zakłada też utworzenie Funduszu Rekompensat Błędów Polskiego Ładu oraz podwyższenie progu na dodatek osłonowy do dwóch minimalnych wynagrodzeń w gospodarstwie wieloosobowym i 2500 minimalnego w jednoosobowym gospodarstwie domowym.

– Pełnia władzy oznacza pełnię odpowiedzialności – podsumowała posłanka. – I te wszystkie błędy, to wszystko obciąża rząd premiera Morawieckiego. Jeżeli PiS nie umie pomóc milionom Polek i Polaków, to niech zrobi miejsce dla tych, którzy wiedzą, co zrobić.