Leszno: Prezydent przedstawił projekt budżetu. To nie będzie łatwy rok

Oświata i inwestycje zdominują budżet Leszna w przyszłym roku. Już wiadomo, że subwencja oświatowa nie wystarczy na pokrycie wszystkich wydatków związanych z edukacją. Zdaniem prezydenta Łukasza Borowiaka to będzie jeden z najtrudniejszych budżetów.

Dochody Leszna w roku 2020 mają wynieść 515 mln zł, a wydatki – 539 mln zł. Deficyt będzie na poziomie 24 mln zł. Planowane na koniec roku 2020 zadłużenie samorządu ma wynieść 237 mln zł.

Od wielu lat największe wydatki leszczyńskiego samorządu są na oświatę. W roku 2020 będą one rekordowe i wyniosą aż 213 mln zł. Z tej kwoty 118 mln pochodzi z subwencji od rządu, ale aż 95 mln miasto wyłoży na szkoły i przedszkola z własnej kasy. To ogromne pieniądze, nigdy dotąd Leszno nie dokładało do edukacji tak dużej sumy.

Ponad 65% wszystkich kosztów, jakie pochłania oświata w Lesznie, jest wydatkowanych na pensje nauczycieli. Przypomnijmy, że od września 2019 roku wynagrodzenia pedagogów poszły w górę, ale ministerstwo nie przekazało samorządowi całej potrzebnej na ten cel kwoty. Tylko za cztery miesiące tego roku do podwyżek nauczycielskich zarobków miasto dołożyło 1,2 mln zł, a w roku 2020 dołoży 12 mln zł.

Na inwestycje wieloletnie i jednoroczne zaplanowano 116 mln zł. Prezydent zapowiada, że priorytetowe będą te inwestycje, na które miasto dostanie dofinansowanie – tu sytuację jeszcze utrudnia fakt, że z powodu wzrostu płac i cen energii koszty inwestycji także przekraczają kwoty, jakie samorząd początkowo na nie przeznaczył. A w kolejnych lata, z powodu kolejnych podwyżek, będzie jeszcze gorzej. Dlatego prezydent podkreślił, że w przyszłorocznym budżecie, a także budżetach na lata 2021 i 2022 najważniejsze będą oszczędności.

Zgodnie z planami, samorząd Leszna budżet na przyszły rok ma przyjąć jeszcze w grudniu 2019 roku.

Leszno.pl,  el

Dodaj komentarz

avatar