Lech Poznań, uważany za wyraźnego faworyta, poniósł dotkliwą porażkę 1:3 u siebie z Lechią Gdańsk. Decydujące okazały się fatalne błędy obrońców gospodarzy w drugiej połowie, które goście bezlitośnie wykorzystali.
Bez obrony
Mecz na stadionie w Poznaniu od początku potoczył się po myśli gości. Już w 2. minucie Neugebauer otworzył wynik dla Lechii, wykorzystując bierność defensywy Lecha. Gospodarze zdołali wyrównać jeszcze przed przerwą po trafieniu Gholizadeha, dając nadzieję na korzystny rezultat.
Druga połowa – seria katastrof
Sytuacja diametralnie zmieniła się tuż po wznowieniu gry. W 47. minucie Antonio Milić skierował piłkę do własnej bramki, dając Lechii prowadzenie. Osiem minut później Skrzypczak popełnił krytyczny błąd przy wyprowadzaniu piłki spod własnej bramki. Natychmiast wykorzystał to Bobček, ustalając wynik spotkania na 3:1. Lech nie był w stanie odpowiedzieć skutecznym atakiem.
Co dalej z zespołami?
Porażka jest poważnym ciosem dla aspiracji ligowych poznańskiego zespołu. Lechia Gdańsk, przeciwnie, zanotowała niezwykle cenny triumf. Lech Poznań musi szybko otrząsnąć się z tej porażki, bo już we wtorek czeka go kolejne ligowe starcie – tym razem z Piastem Gliwice.