Przed 33. kolejką PKO BP Ekstraklasy trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen, zapowiedział otwarte spotkanie z Radomiakiem, które odbędzie się 16 maja. Duński szkoleniowiec podkreślił indywidualności rywala, przedstawił plany taktyczne oraz poinformował o absencjach kadrowych. Ponadto klub ogłosił przedłużenie umowy z Alim Gholizadeh, co Frederiksen określił jako ważne wzmocnienie ofensywy.
Przygotowania do meczu z Radomiakiem
Analiza rywala
Frederiksen spodziewa się, że przebieg meczu będzie znacząco różnił się od poprzedniego starcia tych drużyn. Zwrócił uwagę, że Radomiak dysponuje wieloma silnymi osobowościami, które skłaniają zespół do odważnej gry bez zbędnego wahania. Nawet jeśli przeciwnicy momentami cofną się głębiej, całość powinna nabrać otwartego charakteru. Lech zamierza konsekwentnie realizować własny plan, który zakłada dominację, agresywny pressing oraz neutralizację indywidualnych atutów rywala. Frederiksen zaznaczył, że Radomiak zapewnił już sobie utrzymanie w lidze, ale na pewno wyjdzie na boisko po zwycięstwo, podobnie jak każdy inny przeciwnik. Końcówka sezonu zapowiada się wymagająco, dlatego Kolejorz skupi się wyłącznie na swoich działaniach, dążąc do maksymalnej jakości i zdobywania punktów.
Sytuacja kadrowa
W środku defensywy 16 maja zabraknie Roberta Gumnego (pauza za kartki) oraz Antonio Milicia (uraz). Frederiksen zapowiedział, że na tej pozycji zagra Mateusz Skrzypczak. Poza tym na liście nieobecnych znajdują się Gisli Thordarson, Ali Gholizadeh i João Moutinho. Reszta składu jest gotowa do gry. Sezon obfitował w ponad 50 meczów, co wymagało szczególnej dbałości o regenerację w końcówce rozgrywek. Piłkarze otrzymali dwa dni wolnego na początku tygodnia, a następnie trenowali przez cztery dni, aby zachować maksymalną gotowość przed kolejnymi wyzwaniami.
Przedłużenie umowy z Alim Gholizadeh
Frederiksen wyraził zadowolenie z faktu, że Ali Gholizadeh pozostanie w klubie na dłużej. Docenił jego wkład w grę ofensywną i podkreślił, że nowy kontrakt to wzmocnienie zarówno dla drużyny, jak i dla samego zawodnika. Szkoleniowiec nie zdradził szczegółów swojego udziału w negocjacjach, ale przyznał, że wcześniej rekomendował zarządowi zatrzymanie Irańczyka. Gholizadeh wraca po urazie – najpierw musi odzyskać pełną kondycję, zanim ponownie pojawi się na murawie. Decyzja o przedłużeniu umowy jest wyrazem uznania dla jego dotychczasowych osiągnięć oraz wsparcia w procesie powrotu do zdrowia.