Runda wiosenna Ekstraklasy nie rozpoczyna się dla Lecha Poznań po myśli. Zespół przegrał dwa pierwsze spotkania, a bramkarz Bartosz Mrozek wzywa kolegów do cięższej pracy, by szybko odwrócić niekorzystny trend.
Nieudany początek wiosny
Lech Poznań doznał dwóch porażek na inaugurację rundy wiosennej PKO BP Ekstraklasy. Najpierw 1:3 uległ na wyjeździe Lechii Gdańsk, a następnie, we wtorkowym meczu zaległym, przegrał 0:1 z Piastem Gliwice. Te rezultaty przygnębiły drużynę, która ma ambicje walki o mistrzostwo Polski.
Brak skuteczności głównym problemem
Bartosz Mrozek wskazał, że w spotkaniu z Piastem obie drużyny marnowały sytuacje bramkowe, ale to rywal potrafił wykorzystać swoją szansę. Bramkarz podkreślił, że w piłce nożnej o zwycięstwie decydują gole, a ich brak uniemożliwia zdobywanie punktów. Lechowi właśnie tej skuteczności zabrakło.
Reakcja bramkarza: nie czas na zwątpienie
Mrozek uważa, że po słabszych wynikach nie można się załamywać. Jego zdaniem, gdy rezultaty nie są satysfakcjonujące, trzeba po prostu zwiększyć nakład pracy na treningach, aby przełożyć ją później na punkty. Przypomniał, że dwie kolejki nie przesądzają o losach całego sezonu.
Drużyna z Poznania ma przed sobą wiele meczów na trzech frontach – w lidze, Pucharze Polski i europejskich pucharach – i należy dać jej czas. Bramkarz przywołał także sytuacje z przeszłości, gdy pojawiały się wątpliwości, ale ostatecznie wszystko kończyło się pomyślnie.
Trzecia obroniona jedenastka
W meczu z Piastem Mrozek obronił w pierwszej połowie rzut karny wykonywany przez Patryka Dziczka. To już trzecia skuteczna interwencja bramkarza Lecha przy rzucie karnym w lidze. Wcześniej zatrzymał strzały z rzutów karnych Jordiego Sáncheza z Widzewa Łódź oraz Josué z Legii Warszawa.
Mrozek dobrze zna Dziczka z czasów wspólnej gry w Stali Mielec. Jak przyznał, rutynowo przygotowuje się na kilku potencjalnych egzekutorów, a w tym przypadku plan okazał się trafiony. Mimo to, jego odczucia po meczu były mieszane – utrzymanie czystego konta dałoby szansę na punkt lub nawet zwycięstwo, co miałoby większe znaczenie w tabeli.