Antonio Milić, obrońca Lecha Poznań, będzie musiał pauzować od 4 do 6 tygodni z powodu uszkodzenia mięśnia przywodziciela. Uraz, którego doznał w domowym meczu z Arką Gdynia, wyklucza go z udziału w dwóch ostatnich spotkaniach ligowych sezonu.
Powrót do składu po wcześniejszych problemach
Doświadczony Chorwat wcześniej opuścił trzy kolejki z powodu innych problemów zdrowotnych. Do gry wrócił w wyjazdowym meczu z Motorem Lublin, gdzie rozegrał pełne 90 minut i pomógł drużynie odnieść zwycięstwo. Nic nie zapowiadało wówczas kolejnych kłopotów, a Milić był gotowy do występu w starciu z Arką Gdynia na własnym stadionie.
Uraz w pierwszej połowie meczu z Arką
W domowym pojedynku z Arką Gdynia Milić pojawił się na murawie od pierwszej minuty. Już w pierwszej połowie doznał jednak kontuzji, która uniemożliwiła mu kontynuowanie gry po przerwie. Po spotkaniu przeszedł szczegółowe badania. Wstępna ocena wskazywała na poważny uraz, ale dopiero kolejne testy dały pełny obraz.
Wyniki rezonansu i okres rekonwalescencji
Rezonans magnetyczny wykonany w ostatnich dniach potwierdził uszkodzenie mięśnia przywodziciela. Oznacza to przymusową pauzę trwającą od czterech do sześciu tygodni. Dwukrotny mistrz Polski z Lechem Poznań nie weźmie udziału w pozostałych dwóch meczach ligowych sezonu. Chorwat skupi się teraz na rehabilitacji.
Konsekwencje dla Lecha Poznań
Brak doświadczonego obrońcy w końcówce sezonu to osłabienie dla zespołu. Lech będzie musiał poradzić sobie bez Milića w kluczowych spotkaniach, które mogą zadecydować o końcowej pozycji w tabeli.