Lech Poznań nie zdołał wykorzystać ogromnej przewagi z pierwszego spotkania i pożegnał się z eliminacjami Ligi Mistrzów. Mimo zwycięstwa w Danii, w rewanżowym starciu z Aarhus zespół z Poznania uległ w serii rzutów karnych.
Zwrot akcji w rewanżu
Wszystko wskazywało na to, że poznaniacy bez problemu przejdą do kolejnego etapu, ponieważ w pierwszym meczu wygrali na wyjeździe 4:1. Jednak podczas drugiej konfrontacji to zespół z Aarhus przejął całkowitą kontrolę nad przebiegiem spotkania.
Duńczycy zdołali odrobić straty w czasie regulaminowym, zdobywając trzy bramki. Do siatki trafili Bech, Arnstad oraz Tingager, co doprowadziło do remisu w dwumeczu i wymusiło dogrywkę.
Walka do ostatniego strzału
W dodatkowym czasie gry nadzieję na sukces przywrócił gol Jagiełły, który wyprowadził Lecha na prowadzenie. Radość nie trwała jednak długo, gdyż Kristjansson odpowiedział trafieniem dla Aarhus, wyrównując stan meczu.
Ostatecznie o tym, kto awansuje dalej, musiały rozstrzygnąć rzuty karne. W nich skuteczniejsi byli zawodnicy z Danii, co przypieczętowało koniec marzeń Lecha o grze w najważniejszych europejskich rozgrywkach.
Trudniejsza droga w pucharach
Przez ten wynik drużyna z Poznania musi teraz powalczyć o wejście do Ligi Europy. Sytuacja klubu stała się bardziej skomplikowana, ponieważ sukces w dzisiejszym meczu zagwarantowałby im bezpośredni udział w fazie ligowej jednego z europejskich pucharów.