Gniezno: Pracownik fabryki okien zakażony koronawirusem

Jeden z pracowników fabryki Velux okazał się zakażony koronawirusem. Reakcja i pracownika, i firmy – wzorcowa. Aż trudno uwierzyć!

Przede wszystkim to sama firma poinformowała o zakażeniu, i to zaraz po jego stwierdzeniu, dodatkowo podkreślając wyjątkową odpowiedzialność swojego pracownika. Mężczyzna nie miał objawów choroby ani nie czuł się szczególnie źle, po prostu postanowił wykonać test profilaktycznie.

Gdy okazało się, że jest zakażony koronawirusem, natychmiast powiadomił o tym szefów firmy, a oni wstrzymali produkcję w dziale, w którym pracował zakażony. Zgodnie z decyzją sanepidu 20 osób zostało wysłanych na kwarantannę, a pomieszczenia, w których pracował i z których korzystał chory pracownik – poddano dezynfekcji.

Firma wydała też natychmiast komunikat prasowy informując o zakażeniu i podkreślając odpowiedzialną postawę pracownika. “Liczymy na to, że przejdzie zakażenie w sposób łagodny i szybko powróci do pracy zdrowy” – napisali w oświadczeniu szefowie firmy. – “Deklarujemy, że udzielimy wszelkiej możliwej pomocy osobie zakażonej raz innym pracownikom, którzy zostaną poddani kwarantannie”.

Jak udało się ustalić, zakażony pracownik miał kontakt z chorą osobą tylko jeden raz i zaraz potem zgłosił się na badania. Jest więc duża szansa, że przy tak odpowiedzialnym postępowaniu nikt inny z pracowników Veluxa nie zachoruje i drugie Kępno, gdzie zakażonych jest już kilkaset osób, nam nie grozi.

el