noworodek fot. UMP

Gniezno: Poród na… chodniku

Pewna mieszkanka Gniezna wybrała się na spacer. Była w zaawansowanej ciąży, ale do wyznaczonego terminu porodu miała jeszcze kilka dni. No i do głowy by jej nie przyszło, że córeczka wybierze sobie na miejsce przyjścia na świat chodnik.

O sprawie napisał portal gniezno.naszemiasto.pl. Przyszła mama szła właśnie chodnikiem, gdy poczuła, że zaczyna rodzić. Akcja porodowa postępowała tak szybko, że nie było szans na dotarcie karetki na czas. Na szczęście wśród przechodniów, którzy ruszyli na pomoc kobiecie, była położna, która co prawda nie pracowała już w zawodzie, ale której umiejętności bardzo się przydały.

Reklama

Przygodni opiekunowie chcieli przeprowadzić rodzącą pod dach, ale okazało się, że już nie ma czasu, bo na świecie pojawiła się już główka dziewczynki. Umościli więc wygodne, na ile to było możliwe, posłanie na chodniku i tam właśnie przyszła na świat dziewczynka, otulona po porodzie w kurtkę jednego z przechodniów. Wszyscy byli tak przejęci sytuacją, że nawet nie zwrócili uwagi na płeć dziecka, przejmowali się tym, że nie chciało zapłakać…

Reklama

Malutką otuloną w kurtkę i jej mamę zabrali do szpitala ratownicy medyczni, którzy pojawili się razem z karetką już po porodzie. Obie bohaterki chodnikowego porodu czują się dobrze.

el

Reklama
Podziel się!

2
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Grażyna Radziul
Gość
Grażyna Radziul

Brawo. Nowe życie w rozkwicie. Zdrowia i pomyślności dla mamusi i córusi. Wyrazy uznania dla przechodniów – położników.

Anna Łukasik
Gość
Anna Łukasik

Brawo dla wszystkich którzy pomogli a Mamie i jej córeczce dużo zdrowia❤