Reklama

Gniezno: Miasto szacuje straty po Marszu Równości

Uszkodzony budynek Ratusza i figura Bolesława Chrobrego – to najpoważniejsze ze strat jakie poniosło Gniezno podczas Marszu Równości. Prezydent zapowiada, że szkody zostaną pokryte przez demonstrujących.

Marsz Równości w Gnieźnie budził kontrowersje od samego początku. Tomasz Budasz, prezydent Gniezna, nie wyraził swojej zgody na organizację samego marszu, ani żadnej z zaplanowanych kontrmanifestacji, obawiając się, że nie będzie w stanie zapewnić wszystkim stronom bezpieczeństwa. Jego decyzje podważył sąd, który zezwolił na zorganizowanie większości marszów. 

Okazało się, że prezydent Gniezna miał dużo racji. W Marszu Równości wzięło udział około 400 osób, natomiast w kontrmanifestacji około 500. Po względnie spokojnym początku, przeciwnicy marszu zaczęli rzucać w kierunku policjantów butelki i worki z farbą.

– Uszkodzony jest budynek starego Ratusza i nowej figury Bolesława Chrobrego. Na świeżo wyremontowanym Starym Ratuszu została uszkodzona elewacja, schody i wejście do budynku oraz umieszczona obok figura króla Bolesława Chrobrego. Te elementy zostały polane farbą lub olejem z woreczków, które leciały w stronę policji. Będziemy się to starali oczyścić. Sprawdzimy ile nas to będzie kosztowało. Będziemy się starali wyegzekwować pokrycie naprawy tych szkód od osób które dokonały tych aktów wandalizmu, niezależnie po której stronie były – powiedział w rozmowie z Radiem Poznań Tomasz Budasz, prezydent Gniezna.

W trakcie demonstracji policja zatrzymała w sumie 9 osób. Wobec nich prowadzone teraz będą postępowania (wandalizm, naruszenie nietykalności policja, posiadanie środków odurzających).

Źródło: Radio Poznań

Dodaj komentarz

avatar