4 marca 2026 roku doszło do niebezpiecznego zdarzenia w okolicach Poznania, gdzie ciężki dźwig samochodowy wywrócił się na polu uprawnym. Na miejsce natychmiast wysłano służby ratunkowe, w tym specjalistyczne grupy strażackie. Kierowca maszyny, który samodzielnie wydostał się z kabiny, został poddany badaniom medycznym.
Interwencja służb ratunkowych
Po otrzymaniu zgłoszenia o przewróconym pojeździe ciężarowym, Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego w Poznaniu skierowało na miejsce zdarzenia liczne siły ratownicze. Łącznie w akcji wzięło udział dziewięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej. Wśród nich znalazła się także Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Technicznego, wyspecjalizowana w tego typu zdarzeniach. Wsparcie zapewniły również Policja oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.
Sytuacja na miejscu zdarzenia
Ratownicy dotarli szybko do poszkodowanego dźwigu, który zjechał z drogi i opadł na bok na polu uprawnym. Jak się okazało, kierowca maszyny jeszcze przed przybyciem ekip był w stanie samodzielnie opuścić kabinę. Mężczyzna został niezwłocznie przekazany pod opiekę ratowników medycznych.
Po przeprowadzonym na miejscu badaniu, personel medyczny stwierdził, że kierowca nie doznał poważnych obrażeń. Jego stan zdrowia nie budził większych obaw. Tymczasem strażacy pozostali w rejonie zdarzenia, aby zabezpieczyć teren i zapewnić bezpieczeństwo podczas planowanej operacji podniesienia maszyny. Dźwig należał do firmy oferującej usługi dźwigowe, która miała zająć się jego odzyskaniem.