Adam Niedzielski fot. NFZ

Dwaj nowi ministrowie: Adam Niedzielski i Zbigniew Rau

Niedzielski to były szef NFZ i nowy minister zdrowia. Rau to z kolei były wojewoda łódzki, z zawodu prawnik, a obecnie będzie kierował ministerstwem spraw zagranicznych. Wybór obu budzi emocje, i to niekoniecznie pozytywne.

Wybór Adama Niedzielskiego jest jednak w większości oceniany pozytywnie, i to przez środowiska medyczne oraz farmaceutyczne. Jak informuje Onet.pl, Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, nie ma wątpliwości, że wybór Niedzielskiego na ministra zdrowia to wybór najlepszy z możliwych. Wyboru pogratulował również nowemu ministrowi jeden z najbardziej znanych lekarzy w Polsce Bartosz Fiałek, który dodał, że ma nadzieję na dobrą, a przede wszystkim skuteczną współpracę. Wybór doceniają też farmaceuci, zwracając uwagę na dobry, konstruktywny dialog, jaki prowadzili z obecnym ministrem, gdy był szefem NFZ. Innego zdania jest jedynie Andrzej Sośnierz, również lekarz, a obecnie poseł Porozumienia. On uważa, że NFZ w czasie epidemii nie panuje nad sytuacją, mamy do czynienia z chaosem i marnotrawieniem środków.

Adam Niedzielski z wykształcenia jest ekonomistą, absolwentem Szkoły Głównej Handlowej na kierunkach ekonomia oraz metody ilościowe i systemy informacyjne. Specjalizuje się w zarządzaniu finansami oraz zarządzaniu strategicznym.

Znacznie więcej wątpliwości budzi drugi nowy minister, czyli Zbigniew Rau, do niedawna wojewoda łódzki, a obecnie poseł. Z wykształcenia jest profesorem nauk prawnych. Już jako wojewoda zasłynął kontrowersyjnymi wypowiedziami w rodzaju popierania patroli ONR na ulicach Łodzi, sprzeciwiania się “ideologii LGBT” i czemuś, co nazywał “cywilizacją śmierci”, czyli eutanazji i legalizacji aborcji. Startując do Sejmu zapowiadał też przygotowanie ustawy mającej przeciwdziałać seksualizacji dzieci i jest zdania, że PiS to ostatnia bariera, która chroni rodziny przed chaosem, jaki chce zafundować lewica.

W kwestii polskiej polityki zagranicznej uważał jeszcze przed nominacją, że jest prowadzona dobrze i ten kierunek należy kontynuować.

Tę nominację negatywnie ocenił senator Marcin Bosacki, sam pracujący przez wiele lat jako ambasador Polski.
“Im bardziej zgłębiam fragmenty dzieł nowego ministra spraw zagranicznych p. Raua, tym mocniej myślę o jego nadchodzącej popularności za granicą, zwłaszcza na Zachodzie.
Jak drzewiej kobieta z brodą na jarmarkach” – napisał na swoim profilu społecznościowym senator.

el

Dodaj komentarz

avatar