Żeglarz, którego jacht przewrócił się na jeziorze Zaleskim, został bezpiecznie wydobyty z wody dzięki szybkiej interwencji strażaków. Kluczową rolę w uratowaniu mężczyzny odegrała kamizelka ratunkowa, która pozwoliła mu samodzielnie dopłynąć do brzegu.
Do dramatycznego zdarzenia doszło 10 września 2025 roku na jeziorze Zaleskim, gdzie żaglówka uległa wywróceniu. Służby ratunkowe otrzymały wezwanie i natychmiast rozpoczęły działania mające na celu pomoc poszkodowanemu.
Skuteczna akcja ratownicza
Jednostki straży pożarnej po dotarciu na miejsce zdarzenia niezwłocznie spuściły na wodę łódź ratunkową. Ratownicy skierowali się w stronę przewróconej jednostki pływającej, aby udzielić pomocy znajdującej się w niebezpieczeństwie osobie.
W trakcie prowadzonych działań strażacy ustalili jednak, że żeglarz zdołał już samodzielnie dotrzeć do brzegu jeziora. Mężczyzna wykazał się odpowiedzialnością, nosząc podczas żeglugi kamizelkę ratunkową, która okazała się decydująca dla jego bezpieczeństwa.
Pomoc medyczna i stan poszkodowanego
Ratownicy zabrali żeglarza na pokład swojej łodzi i przewieźli go w miejsce, gdzie mógł otrzymać fachową opiekę. Na brzegu czekał już zespół ratownictwa medycznego, który przeprowadził szczegółowe badanie stanu zdrowia mężczyzny.
Okazało się, że poszkodowany nie odniósł poważnych obrażeń i nie wymagał przewiezienia do szpitala.
Odzyskanie przewróconej jednostki
Po zakończeniu działań związanych z ratowaniem człowieka, strażacy przystąpili do kolejnego etapu operacji. We współpracy z właścicielem żaglówki rozpoczęli proces holowania przewróconej jednostki przy użyciu łodzi ratunkowej.
Jacht został odholowany w stronę brzegu, gdzie strażacy ustawili go w prawidłowej pozycji z masztem skierowanym ku górze. Następnie wypompowali wodę, która dostała się do wnętrza jednostki przez luki wypornościowe. Po zakończeniu tych czynności żaglówka została przycumowana do brzegu i przekazana właścicielowi.