W poniedziałek rano we Wrześni doszło do dramatycznej interwencji policjantów. Aby dotrzeć do kierowcy, u którego wystąpił atak drgawek, funkcjonariusze musieli rozbić szybę w jego samochodzie. Mężczyzna odzyskał przytomność dopiero w karetce pogotowia.
Zgłoszenie od czujnego świadka
2 lutego około godziny 11:05 na ulicy Zamysłowskiego we Wrześni niespodziewanie zatrzymał się samochód marki MG. Sytuację zauważył 23-letni przechodzień, który podszedł do pojazdu i dostrzegł, że kierowca ma objawy ataku drgawek. Drzwi auta były zablokowane. Młody mężczyzna natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy 112, przekazując precyzyjne informacje o lokalizacji i stanie poszkodowanego.
Natychmiastowa interwencja funkcjonariuszy
Na miejsce zdarzenia błyskawicznie przybyli policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego. Po ocenie sytuacji i stwierdzeniu niemożności otwarcia drzwi podjęli decyzję o stłuczeniu bocznej szyby. Dzięki temu uzyskali dostęp do wnętrza pojazdu i mogli udzielić kierowcy pierwszej pomocy. Mężczyzna do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego utrzymywał podstawowe funkcje życiowe.
Stan kierowcy i okoliczności zdarzenia
Kierowcą okazał się 39-letni mieszkaniec Wrześni. Rutynowe badanie wykazało, że był trzeźwy. Jak później relacjonował, nie pamięta wydarzeń z momentu ataku. Pełną świadomość odzyskał dopiero w karetce pogotowia, już pod opieką personelu medycznego. Szybka reakcja świadka oraz zdecydowane działania policjantów pozwoliły na zapewnienie mu niezbędnej pomocy i bezpieczny transport do szpitala.