Uwaga dziki, dzik Poznań foto ilustracyjne fot. Sławek Wąchała

Czy Poznań poradzi sobie z dzikami? Jest kolejny pomysł

Program działań profilaktycznych miasta Poznania wobec zagrożeń bezpieczeństwa ludzi spowodowanych migracją dzików na tereny zurbanizowane. Tak nazywa się plan wali z dzikami uchwalony przez poznańskich radnych. A co konkretnie zawiera?

– Zespół ds. działań profilaktycznych miasta Poznania wobec zagrożeń bezpieczeństwa ludzi spowodowanych migracją dzików na tereny zurbanizowane został powołany w czerwcu ubiegłego roku – wyjaśnia Monika Danelska, miejska radna i członkini zespołu. – Skupiał w swym gronie specjalistów, którzy na co dzień zajmują się tematyką dzikich zwierząt, m.in. naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, przedstawicieli Polskiego Związku Łowiectwa i kół łowieckich, Powiatowego Lekarza Weterynarii w Poznaniu oraz miejskich radnych. W wyniku prac został przygotowany: „Program działań profilaktycznych miasta Poznania wobec zagrożeń bezpieczeństwa ludzi spowodowanych migracją dzików na tereny zurbanizowane”.

W „Programie…” znajdziemy więc działania profilaktyczne, które ograniczą populację dzików w mieście, będą też edukować mieszkańców, bo wielu z nich, często nieświadomie, przyciąga dziki do Poznania. Aby pozbyć się ich z miasta, trzeba przede wszystkim zlikwidować lub ograniczyć ich bazę żerową, czyli odpowiednio zabezpieczyć pojemniki na odpady, ogrodzić ogródki działkowe i sady, prywatne posesje oraz przestać dokarmiać zwierząt. O tym, dlaczego trzeba to zrobić, mieszkańcy dowiedzą się podczas specjalnych warsztatów, z ulotek informacyjnych i programów edukacyjnych.

Według obserwacji Centrum Zarządzania Kryzysowego od 2012 do 2020 roku liczba dzików wzrosła o około 250 proc. Według szacunków, bo miasto monitoruje stan i liczebność dzików w mieście – może ich tu przebywać 111 sztuk. zakład Lasów Poznańskich założył grupę na Facebooku „Zgłoś dzika w Poznaniu”, w której mieszkańcy mogą zgłaszać dostrzeżone zwierzęta, co pozwala bardziej precyzyjnie monitorować ich liczebność i miejsca bytowania.

Zwierzęta nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla ludzi – ale ich obecność w mieście takie zagrożenie stwarza. Chodzi nie tylko o zniszczenia powodowane przez dziki w ogrodach czy nieodpowiednio ogrodzonych śmietnikach. Chodzi przede wszystkim o zagrożenie kolizjami i wypadkami drogowymi na szosach. Takich przypadków jest sporo.

jednak na spektakularny sukces programu profilaktycznego chyba lepiej nie liczyć. Nie powinniśmy raczej liczyć na to, że dzików będzie ubywać, bo łagodne zimy powodują spadek ich śmiertelności. Jest ich więc coraz więcej, są w doskonałej kondycji, mają doskonałe warunki bytowe, co oznacza, że szybciej przybywa młodych osobników, a mioty są liczniejsze.

Poza tym w mieście i wokół niego dziki nie mają naturalnych wrogów – wilki i rysie raczej tu nie zaglądają, myśliwi także nie polują na ulicach. Nic dziwnego, że dziki, mądre zwierzęta, tak lubią tu zaglądać.

Źródło: ZZM