Co wolno sędziemu w mediach społecznościowych? Będzie kodeks!

Specjalny kodeks etyki dla sędziów na temat zachowania w mediach społecznościowych ma przygotować Krajowa Rada Sądownictwa. Zwrócił się do niej o to minister Ziobro.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, “inicjatywa ta ma na celu oczyszczenie środowiska sędziowskiego z zachowań niegodnych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości”. Chodzi oczywiście o aferę hejtową w Ministerstwie Sprawiedliwości, którą wykrył i opisał portal Onet.pl. Zgodnie z informacjami podanymi przez portal, w szkalowanie i obrażanie sędziów z “Iustitii” było zamieszanych wielu pracowników ministerstwa i sędziów, w tym Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości, Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, członkowie KRS oraz sędziowie Konrad Wytrykowski i Jakub Iwaniec.

Wiceminister już podał się do dymisji, która została przyjęta, pozostali zaangażowani w proceder stracili stanowiska – a Zbigniew Ziobro jako Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny zwrócił się do Krajowej Rady Sądownictwa z prośbą o przygotowanie kodeksu etyki, który będzie precyzował, co sędziom wolno, a co nie w internetowych mediach społecznościowych. Mają się tam przede wszystkim znaleźć regulacje uświadamiające sędziom, że powinni być apolityczni i nie popierać żadnych partii – i że w internecie nie ma czegoś takiego jak anonimowość. Co oznacza, że każdy ich anonimowy komentarz dla dobrego hakera szybko przestanie być anonimowy, a tajne rozmowy prowadzone za pośrednictwem komunikatorów internetowych staną się powszechnie znane.

W kodeksie ma znaleźć się także zastrzeżenie, że sędziowie powinni dawać przykład społeczeństwu: nie posługiwać się mową nienawiści, nie używać wulgaryzmów i nie przekraczali granic dobrego smaku, a w ogóle korzystać z mediów społecznościowych w sposób wyjątkowo rozważny i powściągliwy.

PAP, el

Dodaj komentarz

avatar