12-letni rowerzysta zabrał pozostawioną bez opieki saszetkę z dokumentami i biżuterią wartą blisko 10 000 euro z terenu sanktuarium w Licheniu. Dzięki szybkiej reakcji policji z Ślesina wszystkie przedmioty udało się odzyskać i zwrócić zaniepokojonemu właścicielowi.
Saszetka z cenną zawartością pozostawiona na ławce
W minionym tygodniu do Komisariatu Policji w Ślesinie zgłosił się turysta. Mężczyzna poinformował, że na terenie sanktuarium w Licheniu pozostawił bez opieki saszetkę, w której znajdowały się dokumenty osobiste, karty płatnicze, gotówka oraz wyroby ze złota. Według jego wyliczeń wartość zguby sięgała blisko 10 000 euro.
Szybka reakcja funkcjonariuszy
Funkcjonariusze przyjmujący zgłoszenie niezwłocznie przekazali informację specjalistom z wydziału kryminalnego. Śledczy rozpoczęli działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia i odnalezienie osoby, która zabrała saszetkę.
Ustalenie sprawcy
Dochodzenie szybko doprowadziło do 12-letniego chłopca, który w dniu zdarzenia jeździł rowerem po terenie sanktuarium. To on zauważył saszetkę leżącą na jednej z ławek i ją zabrał, a następnie przekazał krewnym. Dzięki tym informacjom policji udało się zlokalizować wszystkie przedmioty.
Jak się okazało, część biżuterii została oddana do lombardu jako zastaw, lecz i te elementy udało się odzyskać i zwrócić prawowitemu właścicielowi.
Sprawa skierowana do sądu rodzinnego
Oprócz odzyskania dokumentów, kart bankowych i gotówki, sprawa została skierowana do właściwych organów. Nieletni odpowie za swoje czyny przed Sądem Rodzinnym.
Policyjne wskazówki dla turystów
Policja przypomina, aby w zatłoczonych miejscach turystycznych, takich jak sanktuaria czy inne obiekty kultu, nie pozostawiać nawet na chwilę cennych rzeczy bez opieki. Taka czujność może uchronić przed podobnymi incydentami.