Bombki, łańcuchy i lampki. Co oznaczają choinkowe ozdoby?

choinka, prezenty fot. L. Łada (zdjęcie ilustracyjne)

Jeśli ktoś myśli, że zdobienie domów na święta zaczęło się od choinki, która przywędrowała z Niemiec w XIX wieku – to bardzo się myli. Nasi przodkowie, Słowianie, wieszali tak zwane podłaźniczki i ozdabiali je. A wieszane ozdoby miały znaczenie magiczne.

Zdobienie domów przed końcem roku to bardzo stara tradycja – Słowianie w czasach pogańskich przed przesileniem zimowym, przypadającym 21 lub 22 grudnia zdobili domy podłaźniczkami, czyli zielonymi gałęziami lub czubkiem choinki, najczęściej jodły lub świerku, który ozdabiano, a następnie wieszano pod sufitem. Każda z ozdób miała znaczenie magiczne, choć dziś o tym mało kto pamięta ubierając choinkę.

Na podłaźniczce wieszano ozdoby wykonane ze słomy lub siana – miały zapewnić urodzaj na polach w przyszłym roku, a jeśli były wiązane czerwoną nitką, to i zdrowie. Słowianie uprawiali ziemię, która ich żywiła, więc wszelkie zabiegi, które mogły zapewnić obfite plony, cieszyły się ogromnym powodzeniem. To dopiero tradycja chrześcijańska powiązała siano i słomę ze żłóbkiem, w którym urodził się Jezus.

Lampki choinkowe to także stara tradycja – te światełka miały wskazywać drogę duszom zmarłym, które w wigilijny wieczór mogły przybyć na ziemię i odwiedzić bliskich. Kiedyś zapalano w tym celu świeczki, choć było to dość niebezpieczne, bo żywiczne drzewka mogły łatwo się od nich zająć ogniem.

Swoje magiczne znaczenie mają także kolorowe bombki – kiedyś oczywiście nie wieszano ślicznych, szklanych ozdób, tylko jabłka, pierniki i orzechy, czasami malowane na złoto. Jabłka miały zapewniać zdrowie i urodę domownikom, orzechy siłę i płodność, a pierniki dobrobyt. Łańcuchy, które wieszamy na choince, to z kolei symbol więzi rodzinnych – dlatego przy ich klejeniu starano się, by wychodziły jak najdłuższe.

Za przynoszące pomyślność uważano także określone kolory – to dlatego na choince powinno być dużo ozdób złotych i czerwonych. Złoty oznaczał radość i bogactwo, czerwony – zdrowie.

Zgodnie ze słowiańską tradycją podłaźniczkę powinno się trzymać w domu, aż wyschnie. Wówczas zdejmowano z niej ozdoby i kruszono na części, które dodawano zwierzętom do paszy i zakopywano na polu dla urodzaju.

Podziel się: