Doszło do nocnego wypadku w Poznaniu, w którym rozpędzony samochód uderzył w infrastrukturę miejską. Podejrzana zdołała oddalić się z miejsca zdarzenia, jednak została odnaleziona i zatrzymana w jednym z hosteli.
Przebieg nocnego zdarzenia
Do kolizji doszło około 2:30 w nocy z soboty na niedzielę. Samochód marki Audi poruszał się z dużą prędkością w kierunku ulicy Roosevelta. Jak przekazał podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji, kierująca nie zmniejszyła prędkości przed skrzyżowaniem ulic Grunwaldzkiej i Matejki, przez co straciła panowanie nad autem.
Pojazd zjechał na lewy pas i uderzył w przystanek tramwajowy „Matejki”. Siła uderzenia spowodowała, że auto zakręciło się kilka razy, a zatrzymało się na środku jezdni. W tym momencie kobieta opuściła samochód i uciekła.
Zarzuty i ustalenia policji
Funkcjonariusze sprawdzili, że zatrzymana osoba posiadała sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Choć podczas zatrzymania kobieta była trzeźwa, policjanci pobrali od niej krew do badań laboratoryjnych.
Kobieta usłyszała zarzuty dotyczące stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym oraz złamania zakazu sądowego. Zarzuca się jej także pozostawienie auta na drodze po wypadku oraz popełnienie innych wykroczeń. Obecnie śledczy weryfikują wszystkie wątki w tej sprawie.