30-letnia mieszkanka gminy Jarocin usłyszała zarzut z artykułu 77 Kodeksu wykroczeń po tym, jak pod jej opieką amstaff zaatakował ludzi. Policja, odnotowując historię agresywnych zachowań psa, skierowała sprawę do sądu z wnioskiem o ukaranie i wystąpiła do burmistrza o odebranie zwierzęcia.
Powtórny atak agresywnego psa
20 stycznia 2026 roku policja w Jarocinie otrzymała zgłoszenie o psie biegającym bez nadzoru. Na miejscu okazało się, że zwierzę w typie rasy amstaff zaatakowało dwóch mężczyzn – ojca i syna. Pies szarpał ich ubrania i próbował ugryźć w dłonie. Szybko przybyły patrol zebrał relacje poszkodowanych oraz ustalił opiekunkę czworonoga.
Niepokojąca historia
Śledztwo ujawniło, że był to już kolejny incydent z udziałem tego psa. Zwierzę miało wykazywać agresję wobec ludzi i innych zwierząt aż cztery razy wcześniej. W jednym z poprzednich zdarzeń ofiarą ataku padł inny czworonóg, który w ich wyniku zginął. Mimo tej znanej historii opiekunka nadal wyprowadzała psa bez zabezpieczeń, takich jak kaganiec, co zdaniem policji świadczyło o braku należytej kontroli i realnym zagrożeniu dla otoczenia.
Odpowiedzialność właścicieli i obowiązujące zasady
Przypadek ten unaocznia ogólne zasady odpowiedzialności właścicieli zwierząt. Właściciel lub opiekun psa ponosi pełną odpowiedzialność za jego zachowanie. Swoboda poruszania się bez smyczy dotyczy wyłącznie specjalnie wyznaczonych stref, jak parki dla psów.
Środki ostrożności są obowiązkowe
Podstawowym wymogiem jest zachowanie szczególnej ostrożności. Psy, które nie reagują niezawodnie na przywołanie, zawsze powinny być prowadzone na smyczy. W przypadku ras uznawanych za agresywne lub zwierząt o udokumentowanej wrogiej postawie bezwzględnie wymagane jest stosowanie kagańca podczas każdego spaceru w przestrzeni publicznej. Nawet na posesji należy zadbać o zabezpieczenia uniemożliwiające samowolną ucieczkę, np. poprzez zamykanie bramy i umieszczenie tabliczki ostrzegawczej.
Działania policji i konsekwencje prawne
W związku z powagą sytuacji i historią agresji, policjanci z Jarocina wystąpili do burmistrza miasta i gminy z wnioskiem o administracyjne odebranie psa. W uzasadnieniu podkreślili nie tylko ostatni atak, ale także wcześniejsze incydenty.
Sprawa trafi do sądu
Kobiecie postawiono zarzut niezachowania zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarzało niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi. Cała dokumentacja sprawy, wraz z wnioskiem o ukaranie, została skierowana do sądu. Zgodnie z art. 77 Kodeksu wykroczeń, za takie wykroczenie grozi kara grzywny lub nagany.