21-letnia Ola, ranna w wypadku na początku roku, nie żyje

fot. pixabay

21-latka, ciężko ranna w wypadku, do którego doszło 11 stycznia, zmarła 23 grudnia, tuż przed Wigilią. Lekarze przez prawie rok walczyli o jej życie, ale niestety, tym razem im się nie udało.

Przypomnijmy: 11 stycznia około godziny 20.30 na trasie Czacz – Karśnice (gmina Śmigiel) samochód, którym kierowała dziewczyna, z nieznanych przyczyn uderzył w drzewo.
„W wyniku uderzenia samochodu osobowego w drzewo zginął młody mężczyzna, a druga osoba została ciężko ranna” – informowała KP PSP w Kościanie. – „Samochód osobowy renault megane z niewyjaśnionych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w drzewo, po czym zatrzymał się na polu. Przy użyciu sprzętu hydraulicznego wykonany został dostęp do dwóch osób uwięzionych we wraku. Strażacy nie stwierdzając funkcji życiowych natychmiast ewakuowali poszkodowanych na zewnątrz pojazdu i przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Działania te kontynuowali wspólnie z przybyłą załogą Zespołu Ratownictwa Medycznego. Udało się przywrócić funkcje życiowe u poszkodowanej 20-letniej kobiety, która został przetransportowana do kościańskiego szpitala. Niestety, stwierdzony został zgon 23-letniego mężczyzny”.

Lekarze przez prawie rok starali się uratować życie 21-letniej Oli. Niestety, jej obrażenia sprawiły, że po prawie roku dziewczyna zmarła, jak poinformował portal „kosciannasygnale”. Jej pogrzeb zaplanowano na 30 grudnia w Starym Bojanowie.

Podziel się:

Ostatnio dodane: