Kierowca ciężarówki zapłacił wysoką cenę za zignorowanie sygnałów ostrzegawczych na przejeździe kolejowym. Mężczyzna otrzymał 2000 złotych grzywny oraz 15 punktów karnych za stworzenie zagrożenia w ruchu kolejowym.
Niebezpieczny manewr przy ulicy Ostrorogskiej
Do zdarzenia doszło pod koniec sierpnia 2026 roku w Szamotułach. Osoba prowadząca pojazd marki Scania wjechała na tory mimo zapalonego czerwonego światła, zatrzymując się tuż przed nadjeżdżającym składem.
Tożsamość kierującego ustalił Zespół ds. Wykroczeń. Kierowca to 46-letni mieszkaniec powiatu złotowskiego, który przyznał się do winy podczas wizyty w szamotulskiej jednostce Policji w tym miesiącu.
Walka o bezpieczeństwo na torach
Służby przypominają, że ponowne popełnienie tego samego wykroczenia może wiązać się z mandatem w wysokości 4000 złotych. Podkreślają przy tym, że czerwony sygnał świetlny oznacza bezwzględny zakaz wjazdu na przejazd.
Sprawa ta zbiega się z rozpoczęciem dzisiaj inicjatywy Aktywna Tarcza. Jest to projekt realizowany w krajach zrzeszonych w organizacji RAILPOL, którego celem jest zwiększenie poziomu bezpieczeństwa na terenach przytorowych oraz w pociągach, a także zwalczanie przestępczości w transporcie kolejowym.
W ramach tych działań policjanci skupiają się na zapobieganiu kradzieżom i niszczeniu infrastruktury. Funkcjonariusze kontrolują przestrzeganie porządku i reagują na sytuacje, które mogą zagrażać pasażerom.