Strona główna Blog Strona 938

Wielkopolska: Gigantyczna podwyżka cen prądu. Miasto nie ma takich pieniędzy

0

Wyłączenie oświetlenia ulic, parków i miejskich budynków – z tym wszystkim muszą się liczyć mieszkańcy Gniezna w nadchodzącym roku. Jedyna oferta dostawy energii elektrycznej dla miasta opiewa na kilkakrotnie wyższa kwotę niż w latach ubiegłych.

Jak informuje portal „Gniezno24”, samorząd Gniezna przygotował się na podwyżkę cen prądu wiedząc, jaka jest sytuacja na rynku. Przygotowując przetarg na lata 2023 – 2024 miasto zabezpieczyło 3 100 000 zł. W przetargu na lata 2021 – 2022 energia elektryczna kosztowała miasto około 4 000 000 zł, przy cenie kilowatogodziny 356,80 zł. Ofertę złożyło wówczas pięć spółek.

Jednak w tym roku widząc rosnące ceny, miasto podniosło kwotę przeznaczoną na zakup prądu do 7 317 000 zł, a później do 9 000 000 zł. GOSiR, który kupuje energię oddzielnie, zabezpieczył 1 569 000 zł.

Tymczasem jedyna spółka, Entrade, która wzięła udział w tegorocznym przetargu, przedstawiła ofertę na… 21 443 000 zł dla miasta oraz 8 259 000 zł dla GOSiR! To kwoty kilkakrotnie wyższe od pieniędzy zarezerwowanych na ten cel przez obie jednostki. Warto dodać, że cenę kilowatogodziny wyliczyła na 2610,30 zł. Znów kilkakrotnie więcej.

– To ponad 700-krotna podwyżka stawki za energię. W mojej ocenie jest to nie tyle skandal, co nadużycie tych, co dostarczają prąd – powiedział portalowi Tomasz Budasz, prezydent Gniezna. Przetarg został unieważniony i miasto zamierza ogłosić kolejny, ale tylko na 2023 rok.

Jednak jeśli cena nie spadnie lub spadnie nieznacznie, to mieszkańcy muszą się nastawić na to, że samorząd wprowadzi ograniczenia w zużyciu prądu. A to oznacza na przykład wyłączanie oświetlenia ulic albo skracanie czasu działania lamp, wyłączanie iluminacji na zabytkowych budynkach, także na katedrze. Ile pieniędzy pozwoliłyby zaoszczędzić te działania – nie wiadomo, bo wyliczenia wciąż trwają.

Prezydent zwrócił się z apelem do rządu, by podjął działania dla ukrócenia skandalicznych jego zdaniem praktyk dostawców energii, jeśli chodzi o wysokość marż. To one, jego zdaniem, powodują, że cena prądu tak poszła w górę. Przypomnijmy, że podobnego zdania jest prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, który również zakwestionował wysokość cen zaoferowanych Poznaniowi.

Bez względu na to jednak, jaką decyzję podejmie rząd, Gniezno na pewno nie zapłaci za prąd 21 443 000 zł, bo po prostu nie ma takich pieniędzy.

Kolejny przetarg w  Gnieźnie ma zostać rozstrzygnięty w październiku.

Wielkopolska: Potrącenie nastolatki na przejściu dla pieszych

0

Na przejściu dla pieszych na ul. Piłsudskiego w Rawiczu przechodzącą po pasach piętnastolatkę potrącił 20-letni mieszkaniec Rawicza kierujący renault. Dziewczyna doznała uszkodzenia ręki, a kierowca dostał pokaźny mandat.

Do wypadku doszło 14 września przed godziną 20.00. Jak informuje portal „rawicz24”, nastolatka była na przejściu dla pieszych, gdy wjechał na nie 20-latek, który powinien jej ustąpić pierwszeństwa.

Na szczęście tylko potrącił dziewczynę lusterkiem, co spowodowało uraz ręki. Wprawdzie karetka pogotowia zabrała ją do szpitala, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Kierowca renault został ukarany przez policję mandatem w wysokości 2500 zł.

Wielkopolska: Samochód wypadł z trasy i dachował

0

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na drodze wojewódzkiej nr 260 między Gnieznem a Witkowem. Kierowca samochodu osobowego podczas wyprzedzania stracił panowanie nad kierownicą, wypadł z trasy i dachował.

Do wypadku doszło 14 września po godzinie 22.00 między Niechanowem a Małachowem Złych Miejsc, jak informuje portal „Gniezno24”. Według wstępnych ustaleń policji 20-letni kierowca Toyoty Yaris nie zachował odpowiedniej ostrożności podczas wyprzedzania, wypadł z trasy i dachował – na szczęście samochód ominął drzewo rosnące przy drodze, więc kierowca nie odniósł poważnych obrażeń.

Jak sprawdzili policjanci – prowadzący auto był trzeźwy. Został ukarany mandatem w wysokości 2 000 zł.

Kiedy będą wybory samorządowe? Jest projekt PiS

0

30 kwietnia 2024 roku – do tego dnia miałaby trwać kadencja obecnych samorządów, a wybór nowych miałby się odbyć nie wcześniej niż 31 marca i nie później niż 23 kwietnia 2024 roku. Tak wynika z projektu Prawa i Sprawiedliwości.

Przypomnijmy, że kadencja samorządów kończy się w 2023 roku, ponieważ kadencję samorządów wydłużono z czterech do pięciu lat. Zgodnie z prawem wybory samorządowe powinny się odbyć jesienią lub zimą 2023 roku, jednak w tym samym czasie powinny też odbyć się wybory parlamentarne (poprzednie miały miejsce 13.10.2019). Stąd pojawiła się konieczność przesunięcia wyborów samorządowych.

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości już w czerwcu zapowiedzieli złożenie projektu ustawy przenoszącej wybory samorządowe z jesieni 2023 na wiosnę 2024. Jak podaje Onet, ich zdaniem przemawiają za tym argumenty logistyczne.

Jeszcze 15 września klub PiS zamierza złożyć swój projekt precyzujący czas wydłużenia kadencji samorządów, żeby Sejm mógł się nim zająć na następnym posiedzeniu. Zgodnie z nim kadencja jednostek samorządu terytorialnego zostałaby wydłużona do 30 kwietnia 2024 r., a stosowna zmiana zostałaby wprowadzona do Kodeksu wyborczego. Wybory samorządowe miałyby się odbyć w dzień wolny od pracy – nie wcześniej niż 31 marca 2024 r. i nie później niż 23 kwietnia 2024 r.

Poznań: Strażnicy ratowali lisa w basenie

0

Strażnicy miejscy z ekopatrolu mają na swoim koncie wyjątkowo dużo nietypowych interwencji. Ostatnio ratowali lisa z basenu i królika ze studzienki o głębokości czterech metrów.

Co ciekawe, trudniejsze było wydobycie domowego królika niż dzikiego lisa. Pomogła dopiero… marchewka.

„Uwolnienie królika okazało się nie takie łatwe, ponieważ za każdym razem chował się pod deskami na dnie studzienki i uciekał w boczne rury” – tłumaczą strażnicy miejscy. – „Strażnicy o pomoc poprosili strażaków, ale dopiero marchewka kupiona przez strażnika, w pobliskim sklepie wywabiła królika z kryjówki”.

Uciekinier został przewieziony do schroniska dla zwierząt, a strażnicy ruszyli na ratunek lisowi, którego raczej nikt się nie spodziewał w ogrodowym basenie.
„Mieszkanka, która zauważyła nieproszonego gościa, powiadomiła strażników o sytuacji i dodała, że lis próbuje się sam wydostać, ale brak mu już sił” – poinformowali strażnicy.

Odłowienie lisa było znacznie łatwiejsze, także dlatego, że zwierzę było już mocno wymęczone. Funkcjonariusze odłowili go i po sprawdzeniu, czy nie odniósł obrażeń – wypuścili na wolność, z czego lis natychmiast skorzystał.

Koronawirus: Ruszają szczepienia drugą dawką przypominającą

0

– Od 16 września wprowadzamy szczepienia przeciw covid-19 drugą dawką przypominającą dla osób 12 plus – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Oferta dotyczy osób, które przyjęły pierwszą dawkę przypominającą co najmniej 3 miesiące wcześniej.

– Szczepienia to cały czas nasza najpotężniejsza broń w walce z covid-19 – przypomniał minister podczas konferencji prasowej, zachęcając do szczepień.

Według danych Ministerstwa Zdrowia liczba zakażeń rośnie i to, zdaniem ministra, jest kolejny powód, dla którego warto się zaszczepić.
– Ostatnie dobowe wzrosty zakażeń to wynik powakacyjnego powrotu do aktywności społecznej, w tym do szkół – mówił Adam Niedzielski. – Podobne wzrosty mogą się jeszcze przez pewien czas utrzymywać. Nie jest to jednak nowa fala. Co istotne, utrzymuje się niski poziom hospitalizacji covidowej – ok. 2,3 tys.

Polska dysponuje 4 mln sztuk szczepionek preparatami adaptowanymi, które rozszerzają odporność przeciwko Omikronowi i jego podwariantom, ok. 2 mln szczepionek Pfizera i 2 mln Moderny. Wszystkie są bardzo skuteczne, jak zapewnił resort. Dotąd ministerstwo wystawiło 5 mln skierowań na szczepienie, a 16 września zamierza wystawić kolejnych 5,8 mln skierowań dla pacjentów powyżej 12. roku życia.

Poznań: Awaria wodociągu na Starym Rynku

0

Na Starym Rynku doszło do uszkodzenia rury wodociągowej. Mieszkańcy rynku i pobliskich ulic nie mają wody. To już drugi taki incydent w ostatnim czasie. Poprzednie uszkodzenie było spowodowane pracami na płycie rynku, obecne – jeszcze nie wiadomo.

Do awarii doszło tuż po południu, jak informuje Zofia Koszutska Taciak, rzeczniczka prasowa Aquanetu. Woda zalała sporą część remontowanej płyty rynku. nie wiadomo jeszcze, z jakiego powodu doszło do awarii, służby techniczne Aquanetu właśnie nad tym pracują.

Jak informuje spółka, wody nie mają mieszkańcy ulic Franciszkańskiej, Sierocej, Wrocławskiej, Paderewskiego i Zamkowej. Trwa usuwanie awarii, ale Aquanet zapowiada, że wody nie będzie aż do wieczora.

Poprzednia awaria wodociągu na rynku miała miejsce 7 września i była spowodowana pracami prowadzonymi na płycie. Wówczas również wody nie było do wieczora i Aquanet podstawił beczkowóz z wodą pitną.

Poznań: Pasażerka upadła w tramwaju. Zabrało ją pogotowie

0

W tramwaju linii nr 7 przewróciła się pasażerka. Kobieta nie trzymała się niczego w momencie ruszenia tramwaju i upadła, gdy tramwaj ruszył. Wezwano do niej karetkę i przewieziono do szpitala.

Jak informuje Nadzór Ruchu MPK, do zdarzenia doszło 14 września około godziny 16.00 na Ogrodach, jednak tramwaj zatrzymał się, żeby poczekać na karetkę, dopiero kwadrans później na ulicy Bukowskiej. Motorniczy nie zauważył, że starsza pani się przewróciła i dopiero gdy powiedzieli mu o tym pasażerowie, zatrzymał pojazd i poczekał na karetkę.

Karetka zabrała kobietę do szpitala. Przerwa w ruchu trwała około kwadransa.

Poznań: Awaria przejazdów kolejowych na trasie na Rokietnicę. Wszystkie były zamknięte!

0

„Na linii kolejowej nr 351 wystąpiła awaria” – poinformowała rano gmina Rokietnica na swojej stronie. Z powodu awarii wszystkie przejazdy na trasie z Poznania do Rokietnicy były zamknięte. Kierowcy stali przed opuszczonymi szlabanami.

„Przejazdy są zamknięte. Służby działają, aby rozwiązać problem. W najbliższym czasie przejazdy zostaną otwarte” – poinformowała gmina 15 września przed 9.00 rano. Według danych PKP PLK około godziny 8.30 doszło do awarii urządzeń sterowania ruchem na trasie na Szczecin, na odcinku między Poznaniem a Rokietnicą.

W efekcie wszyscy kierowcy, którzy na tym odcinku chcieli przejechać na drugą stronę torów – musieli na jakiś czas zrezygnować z tego zamiaru. Dla bezpieczeństwa wstrzymano na czas naprawy ruch pociągów na tej trasie. Przejazdy udało się ponownie otworzyć dopiero około 10.00.

Adam Szłapka złożył interpelację. „Rekordowe ceny zakupu energii”

0

Poseł Nowoczesnej złożył interpelację do Ministerstwa Aktywów Państwowych RP z pytaniem, dlaczego ceny prądu dla samorządów są tak wysokie. – W Poznaniu oferta złożona w przetargu była 5 razy droższa niż dotychczasowe stawki” – napisał poseł.

Adam Szłapka zaznaczył w interpelacji, że z coraz większej liczby samorządów, zarówno z Poznania, jak i powiatu poznańskiego, docierają do niego sygnały o rekordowych cenach zakupu energii energetycznej. „Przykładowo w Poznaniu oferta złożona w przetargu wyniosła aż 409 mln zł i była 5 razy droższa niż dotychczasowe stawki (Cena jednostkowa za energię elektryczną na 2023 rok została skalkulowana na ponad 2700 zł za MWh. Cena, która obowiązuje obecnie, wynosi 577,5 zł za MWh)” – poinformował szef Nowoczesnej.

Poseł zwrócił uwagę, że gigantyczny wzrost kosztów energii dotyczy nie tylko Poznania jako samorządu, ale również podległych mu jednostek takich jak szkoły czy przedszkola, 14 gmin z Metropolii Poznań, a także spółek i instytucji kulturalnych.
„W przypadku gmin zrzeszonych w Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski wskazywane podwyżki cen prądu wynoszą nawet 500 proc.” – napisał. – „Dla każdego z samorządów oznacza to ogromne ubytki w budżecie. Przykładowo w Poznaniu za kwotę 409 mln zł można zbudować ok. pięciu nowych szkół. Ceny energii uderzą w jakość usług publicznych oraz doprowadzą do cięcia wielu zaplanowanych inwestycji”.

Poseł w związku z tą trudną sytuacją zapytał, jakie działania planuje podjąć Ministerstwo Aktywów Państwowych, by ustabilizować ceny energii dla sektora samorządowego i czy przewiduje dopłaty lub rekompensaty dla samorządów – a jeśli tak, to w jakiej wysokości. Poseł poprosił także, by MAP przedstawiło mu szacunki odnośnie cen energii dla sektora publicznego w 2023 i to, jaki w analizach prowadzonych przez MAP szacowany jest koszt 1 MWh.

Wielkopolska: Mężczyzna spadł z piętra stodoły. Nie udało się go uratować

0

56-letni rolnik sprzątając niezabezpieczone piętro stodoły stracił równowagę i spadł wprost na betonową nawierzchnię parteru budynku. Niestety, nie udało się go uratować.

Jak powiedziała portalowi „wlkp.24 INFO” mł. asp. Ewa Golińska-Jurasz z biura prasowego ostrowskiej policji, do tragicznego wypadku doszło 14 września około godziny 22.00 na terenie jednego z gospodarstw w Przygodziczkach.

Według wstępnych ustaleń policji mężczyzna sprzątał stodołę, także na piętrze, które nie było zabezpieczone. Najwyraźniej podczas sprzątania stracił równowagę i spadł z piętra wprost na betonową posadzkę stodoły. Niestety, nie przeżył.

Poznań: W jeziorze Maltańskim znaleziono ciało

0

Poszukiwania ciała trwały od środy, jednak dopiero 15 września rano udało się je znaleźć i wyłowić z wody. Tożsamość nie jest jeszcze potwierdzona, ale wiele wskazuje na to, że może to być zaginiony 65-letni mieszkaniec osiedla Tysiąclecia.

65-latek mieszkający na osiedlu Tysiąclecia wyszedł z domu we wtorek 13 września i od tego czasu nie nawiązał kontaktu z rodziną. 14 września zaniepokojeni bliscy zgłosili jego zaginięcie i służby rozpoczęły poszukiwania mężczyzny. Koncentrowały się wokół Malty, ponieważ tam znaleziono plecak mężczyzny.

Przez cały dzień 14 września policjanci i strażacy szukali zaginionego – i 15 września rano znaleźli jego ciało w jeziorze. Zwłoki już wstępnie zbadał biegły – w jego ocenie do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie, jak poinformowała Marta Mróz z poznańskiej policji.

Wstępne dane wskazują na to, że mężczyzna utonął. Jednak dlaczego utonął – może wyjaśnić dopiero sekcja zwłok. Według informacji krewnych mężczyzna nie miał kłopotów ze zdrowiem.

 

Wielkopolska: Kradzież puszki z pieniędzmi na leczenie kilkuletniej dziewczynki

0

55-latek jest podejrzany o kradzież puszki z pieniędzmi zbieranymi na leczenie chorej dziewczynki, kilkuletniej mieszkanki Włoszakowic. Pieniądze miał wydać na alkohol, papierosy i jedzenie. Grozi mu 5 lat więzienia.

Puszka została skradziona, jak ustalili dzielnicowi z Włoszakowic, 8 września rano, w jednym z lokali gastronomicznych na terenie Boszkowa.
– Puszka wystawiona była na ladzie lokalu – wyjaśnia Monika Żymełka z leszczyńskiej policji. – Zbierano do niej pieniądze na pomoc chorującej kilkuletniej mieszkanki gminy Włoszakowice. W jej wnętrzu znajdowało się około tysiąca złotych.

Dzielnicowi szybko ustalili podejrzanego o tę kradzież – okazał się nim 55-letni mieszkaniec Wrocławia. Mężczyzna został zatrzymany 12 września w Boszkowie i usłyszał zarzut kradzieży puszki z zawartością tysiąca złotych. Przyznał się do kradzieży i powiedział policjantom, że skradzione pieniądze przeznaczył na alkohol, papierosy i jedzenie. Za kradzież grozi mu do 5 lat więzienia.

Poznań: Zabytkowy murek przed CK Zamek wróci na dawne miejsce

0

Kamienny murek z latarniami stanie w swoim historycznym miejscu – kilka metrów bliżej ulicy niz przed remontem Świętego Marcina. Tam właśnie stało dawne ogrodzenie zamku, którego fundamenty odsłonięto podczas przebudowy.

Jak informuje spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie, obecnie trwają prace związane z tymi fundamentami oraz renowacją bloków granitowych, z których ogrodzenie wzniesione zostanie w historycznej linii.

– Murek jest odnawiany w ramach prac polegających na przebudowie ul. Św. Marcin między ul. Gwarną a mostem Uniwersyteckim. Dotychczasowe ogrodzenie wzdłuż ul. Św. Marcin zostało rozebrane z zachowaniem elementów kamiennych, które po renowacji ułożone zostaną w miejscu historycznego ogrodzenia. Powrót do dawnej lokalizacji jest nawiązaniem do przeszłości przy jednoczesnym powiększeniu placu przed Zamkiem – mówi Tomasz Płóciniczak, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Ogrodzenie zostanie odtworzone w historycznym miejscu na odcinku mniej więcej 65 metrów. Stanie na fundamentach dawnego ogrodzenia zamku, które podczas prac budowlanych na ul. Św. Marcin zostały odsłonięte i zbadane przez archeologa. Odrestaurowany, zabytkowy murek stanie w miejscu historycznej linii ogrodzenia, kilka metrów bliżej ul. Św. Marcin.

Program prac konserwatorskich zakłada także oczyszczenie z zabrudzeń oraz naprawę ewentualnych uszkodzeń lamp stojących na ogrodzeniu, a następnie ich pomalowanie. Po tym procesie latarnie wrócą przed CK Zamek i znów będą oświetlać otoczenie.

Na ulicy Święty Marcin, której przebudowa trwa, aktualnie odbywają się prace nad m.in. układaniem krawężników pod nawierzchnię drogową, a także układaniem kanalizacji teletechnicznej, elektroenergetycznej dla sieci trakcyjnej oraz oświetleniowej. Zakończenie przebudowy przewidziane jest na wiosnę 2023 r.

Najnowszy sondaż. Kto wygrałby wybory parlamentarne?

0

Przewaga Zjednoczonej Prawicy nad opozycją maleje, a gdyby wybory odbyły się dziś, to PiS razem z Solidarną Polską nie miałyby szans na samodzielnie rządy. To wnioski płynące z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez IBRiS.

Z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) dla Onetu 13 września wynika, że przewaga Zjednoczonej Prawicy nad Koalicją Obywatelską jest coraz mniejsza: ZP może liczyć na 31,6 proc. głosów, o 3,3 pkt proc. mniej niż w lipcowym badaniu. Natomiast poparcie dla Koalicji Obywatelskiej wynosi 26,1 proc. – tu spadek wynosi tylko 0,4 pkt proc., można więc mówić o zmniejszeniu dystansu między obiema koalicjami.

Polska 2050 Szymona Hołowni zajmuje trzecie miejsce z wynikiem 13,4 proc. głosów – tu mamy wzrost o 1,8 pkt proc. Na Lewicę oddałoby głosy 9,2 proc. wyborców, na PSL-Koalicję Polską – 6,2 proc., na Konfederację – 5,6 proc. 7,9 proc. ankietowanych nie wie, na kogo by zagłosowała.

Pójście do wyborów zdecydowanie zadeklarowało 42,4 proc. wyborców. Raczej pójdzie do nich 13,2 proc., a raczej nie pójdzie – 20,9 proc. badanych. Zdecydowanie nie weźmie udziału w wyborach 21,1 proc. wyborców, a 2,4 proc. nie wie jeszcze, co zrobi.

Sondaż został przeprowadzony na ogólnopolskiej próbie 1,1 tys. osób metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

Poznań: Miejskie służby walczą z jemiołą. Problem jest coraz poważniejszy!

0

Od 3 do 4 tysięcy interwencji podejmują rocznie arboryści na zlecenie miasta, by zwalczyć jemiołę. Jednak trudno mówić tu o sukcesie: jemioły jest coraz więcej i w dodatku atakuje drzewa, których nigdy wcześniej nie atakowała.

Jemioła to półpasożyt występujący obecnie na wszystkich gatunkach drzew.
– Jeszcze kilka lat temu była spotykana głównie na gatunkach o miękkim drewnie, tj. topolach i klonach. Obecnie można ją spotkać na wszystkich gatunkach, chociaż w Poznaniu najbardziej cierpią właśnie topole – wyjaśnia dr inż. Marcin Kolasiński z Katedry Dendrologii, Sadownictwa i Szkółkarstwa na Wydziale Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Porośnięte nią drzewa narażone są na pogorszenie stanu biologicznego, co może prowadzić do ich obumarcia.

Jemioła ma zdolności do przeprowadzania fotosyntezy, ma własny chlorofil i nie tylko wrasta w drzewo – ma też wpływ na różne procesy, które w nim zachodzą. Na przykład korzysta z wody pobieranej z gleby przez drzewo, co w czasie suszy, a właśnie ją mamy, ma szczególne znaczenie, bo dodatkowo szkodzi drzewu.
– Jemioła wyposażona jest w system ssawek i korzeni, którymi wrasta w drzewo, powodując także zmiany techniczne drewna i zakłócenia metabolizmu – wyjaśnia dr Kolasiński. – Prowadzi do osłabienia drzew, a po 20-30 latach może dochodzić do całkowitego zamierania.

Zarząd Zieleni Miejskiej oraz Zarząd Dróg Miejskich walczą z jemiołą, między innymi poprzez dokonywanie cięć pielęgnacyjnych.
– Drzewa rosnące w pasach drogowych poznańskich ulic regularnie przechodzą specjalistyczne oględziny mające ocenić ich stan zdrowia. Jednym z elementów, na które zwracamy wówczas uwagę, jest jemioła – zaznacza Agata Kaniewska z Zarządu Dróg Miejskich. – W ciągu roku wykonujemy zabiegi pielęgnacyjne na ponad 2000 drzew. W ramach tych prac również usuwamy szkodniki. Jeśli roślina pasożytuje na końcach gałęzi czy konarów, to jest usuwana wraz z zainfekowaną częścią drzewa. Zazwyczaj jednak jest odłamywana, aby nie usuwać konarów, które drzewa rosnące w pasie drogowym mają często dość mocno poprzycinane z uwagi np. na skrajnie drogową czy przebieg linii energetycznych lub sieci trakcyjnej.

Usuwanie mechaniczne jemioły jest obecnie jedyną znaną i efektywną walką z półpasożytem. Oszczędniej ten radykalny środek stosuje się jedynie w przypadkach cennych okazów drzew.
– Aby całkowicie wyeliminować zagrożenie należy wyciąć fragment konaru o znacznej długości, z marginesem tkanki zdrowej. Ten szkodnik ma silnie rozbudowany system ssawek wewnątrz gałęzi i konarów pomiędzy łykiem i drewnem – zaznacza Łukasz Polakowski, kierownik Działu Planowania. Kontroli i informacji przestrzennej z Zakładu Lasów Poznańskich.

Usuwaniem jemioły w Poznaniu zajmuje się głównie ekipa arborystów ZLP.
– To specjalnie wyszkoleni pracownicy, z odpowiednimi uprawnieniami do pracy na wysokości – wyjaśnia Polakowski. To bardzo ważne, ponieważ muszą oni ocenić zakres koniecznej przycinki przy każdym drzewie oddzielnie, bo każde wymaga indywidualnego podejścia.

Usuwanie jemioły ma sens, kiedy na drzewie występują dwie, trzy jej „kule”, bo wtedy jest szansa na całkowite pozbycie się półpasożyta poprzez przycięcie drzewa.
– Prace w obrębie korony drzewa nie mogą prowadzić do usunięcia gałęzi w wymiarze przekraczającym 30 procent korony – tłumaczy Polakowski. – Tak mówi ustawa o ochronie przyrody. Usunięcie wpływa nie tylko na osłabienie fizjologiczne drzewa ale i jego statykę.

W przypadku drzew mocno zaatakowanych przez jemiołę często jedynym wyjściem jest wycięcie całego drzewa – także dlatego, by nie dopuścić do jej rozprzestrzeniania się na zdrowe drzewa.

Wielkopolska: Dziecko potrącone przez samochód

0

Do groźnie wyglądającego wypadku doszło u zbiegu ul. Ostrowskiej z ul. Marii Konopnickiej. Ośmioletni chłopiec wybiegł na jezdnię zza zaparkowanego samochodu wprost pod jadące auto. Kierowca nie zdążył wyhamować i potrącił dziecko.

Zdarzenie miało miejsce 14 września około godziny 16.00, jak informuje portal „Kalisz24 INFO”. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które zawiozło dziecko do szpitala. Na szczęście jego obrażenia okazały się niegroźne.

Jak sprawdzili kaliscy policjanci, 64-letnia kobieta prowadząca samochód, który potrącił chłopca, była trzeźwa.

Wielkopolska: Egzaminów na prawo jazdy nie będzie. Egzaminatorzy walczą o podwyżki

0

Prawie stuprocentowej podwyżki chcą egzaminatorzy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lesznie. Wszyscy przystąpili do ogólnopolskiego strajku i egzaminy w Lesznie nie będą się odbywać.

Część egzaminatorów jest na zwolnieniach lekarskich, inni na urlopach na żądanie. Jak informuje Radio Poznań, wszyscy chcą podwyżki wynagrodzenia z 5,5 do ponad 10 tys. zł. Część egzaminatorów wzięła urlop na żądanie, część poszła na zwolnienia lekarskie.

Jarosław Sobczak, dyrektor leszczyńskiego WORD, powiedział rozgłośni, że próbował rozwiązać problem idąc na pewne ustępstwa z wynagrodzeniami, jednak nie jest w stanie zapewnić egzaminatorom wynagrodzeń w tej wysokości, jakiej oczekują.

Jedyne, co udało mu się osiągnąć, to odroczenie protestu, by zdążyć powiadomić osoby zdające egzaminy, że są odwołane. Nie wszyscy są mieszkańcami Leszna, niektórzy przyjeżdżają z regionu, a dziennie egzaminy teoretyczne i praktyczne zdaje tu ponad 100 osób. Dla nich uprzedzenie, że egzamin się nie odbędzie, to ważna informacja.
Egzaminy ponownie rozpoczną się w poniedziałek, 19 września.

Poznań: Kolizja na zjeździe na A2. Był korek i utrudnienia w ruchu

0

Cztery samochody zderzyły się na Krzywoustego, na zjeździe na Szczepankowo/Pokrzywno/Krzesiny na jezdni w kierunku A2. Zdarzenie spowodowało korki w całej okolicy i utrudnienia w ruchu.

Do kolizji doszło 14 września po godzinie 15.30 na wiadukcie w kierunku A2. Zdarzenie natychmiast zatarasowało drogę, a korek sięgał aż do ratajskich osiedli.

Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń, a skutki kolizji szybko usunięto. Po godzinie ruch wrócił do normy.