Wielkopolska

Wielkopolska nie kupi dodatkowych pociągów przez brak dotacji z UE

Zakup kolejnych dziesięciu składów kolejowych w Wielkopolsce stoi pod znakiem zapytania, ponieważ region nie otrzyma 176 milionów złotych z funduszy unijnych. Środki te miały sfinansować rozszerzenie zamówienia na nowy tabor.

Ocena wniosku

Urząd Marszałkowski ubiegał się o wsparcie w ramach programu FEnIKS, jednak złożona propozycja otrzymała niższą notę niż wnioski innych podmiotów. Marek Woźniak, pełniący funkcję marszałka, ocenia ten werdykt jako niesprawiedliwy. Jednocześnie zauważa, że o dofinansowanie konkurowało wiele regionów.

Zdaniem Marka Woźniaka na końcową punktację mogło wpłynąć to, że województwo dysponuje już pewną ilością taboru, co mogło przynieść korzyść innym wnioskodawcom. W związku z tymi wynikami marszałek zapowiedział złożenie odwołania od decyzji konkursowej.

Szczegóły kontraktu ze Stadlerem

W marcu 2026 roku podpisano umowę z firmą Stadler, na mocy której dostarczonych zostanie dziesięć pociągów. Pierwsze pojazdy mają trafić do regionu do lutego 2028 roku.

Kontrakt przewiduje możliwość domówienia kolejnych dziesięciu jednostek. Realizacja tego prawa opcji była jednak uwarunkowana pozyskaniem unijnej dotacji. Samorząd ma czas na podjęcie finalnej decyzji o zwiększeniu zamówienia do roku od momentu odbioru pierwszej sztuki pociągu.

Postulaty radnego opozycji

Łukasz Grabowski, radny Sejmiku z Klubu Prawa i Sprawiedliwości, zamierza poprosić o wyjaśnienia podczas nadchodzącej sesji. Jego zdaniem brak zewnętrznego finansowania nie powinien być przeszkodą w zakupie taboru.

Radny argumentuje, że obecne stawki za pociągi są niższe niż te, które mogą obowiązywać za dwa lub trzy lata. Według Łukasza Grabowskiego władze powinny przeanalizować budżet i w razie potrzeby sfinansować inwestycję poprzez zaciągnięcie długu przez województwo.

źródło: Radio Poznań