Trudne warunki panujące na dnie Bałtyku stały się poligonem doświadczalnym dla strażaków-nurków z Kościana oraz Piły. Ratownicy ze Specjalistycznych Grup Ratownictwa Wodno-Nurkowego sprawdzali swoje umiejętności podczas ćwiczeń pod nazwą „Ekspedycja Heweliusz 2026”.
Wyzwania podwodnej misji
Podczas wyprawy w 2026 roku zespół musiał zmierzyć się z niską widocznością oraz znaczną głębokością. Dodatkową trudność sprawiała specyficzna konstrukcja zatopionego obiektu. Aby skutecznie realizować zadania w takim otoczeniu, niezbędne było wykorzystanie profesjonalnego sprzętu, duże doświadczenie oraz ścisła kooperacja wszystkich członków grupy.
Przygotowania do akcji były wieloetapowe. Proces ten obejmował kolejno: kompletowanie wyposażenia, wypłynięcie w morze oraz samo zanurzenie się w stronę wraku.
Współpraca i pamięć o tragedii
Uczestnicy wyjazdu odwiedzili również Kołobrzeg. W tamtejszej bazie Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa mogli poznać zasady działania tej jednostki i porozmawiać z jej pracownikami, którzy dbają o bezpieczeństwo na akwenach morskich.
Regularne nurkowania przy jednostce „Jan Heweliusz” pozwalają na monitorowanie stanu technicznego wraku. Jest to także sposób na oddanie pamięci osobom, które zginęły w katastrofie.
Dramat na trasie do Ystad
Do tragedii doszło 14 stycznia 1993 roku, gdy prom płynął ze Świnoujścia do Ystad. W wyniku wypadku zginęło 55 osób. Wśród ofiar znalazło się 20 członków załogi oraz 35 pasażerów. Wydarzenie to uznaje się za jedną z największych tragedii w historii polskiej żeglugi.
Wielkopolscy strażacy w serwisie yt opublikowali też film z tej wyprawy.