Poznań

Wandalizm niszczy poznańskie ławki. ZDM apeluje do autora graffiti

W Poznaniu trwa odświeżanie ponad tysiąca ławek, jednak część z nich jest niszczona przez osoby nanoszące napisy niemal natychmiast po zakończeniu remontu. Sytuacja ta generuje niepotrzebne wydatki z budżetu miasta.

Zakres prac renowacyjnych

Za odnowienie elementów małej architektury w pasach drogowych odpowiada zewnętrzny wykonawca. Działania są dostosowane do stanu technicznego każdego obiektu. Specjaliści czyszczą powierzchnie, a w razie potrzeby montują nowe siedziska i oparcia z drewna.

Aby meble miejskie były trwalsze i bezpieczniejsze, ekipy naprawiają systemy mocowania. Drewniane części są malowane lub olejowane, co chroni je przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi. W przypadku obiektów zabrudzonych farbą konieczne jest całkowite usunięcie warstw graffiti.

Koszty i skutki wandalizmu

Do tej pory z nielegalnych napisów trzeba było oczyścić około 300 ławek. Często zdarza się, że w tych samych miejscach prace muszą być powtarzane już po kilku dniach. Powoduje to chaos w harmonogramie, ponieważ robotnicy zamiast odnawiać kolejne obiekty, wracają do tych, które zostały już naprawione.

Tego typu działania obciążają wspólne finanse, co uderza w portfele wszystkich mieszkańców. Środki przeznaczane na wielokrotne czyszczenie tych samych mebli mogłyby zostać wykorzystane do renowacji innych elementów infrastruktury miejskiej.

Legalne alternatywy dla artystów

ZDM skierował zaproszenie do osoby podejrzanej o nanoszenie podpisów Boho Maz. Proponują, aby ta osoba ujawniła się i pomogła w legalnym odnowieniu zniszczonych obiektów. Miasto deklaruje przekazanie pędzli oraz farb i wskazanie miejsc, gdzie malowanie jest dozwolone.

Od lat funkcjonuje inicjatywa Poznań promuje sztukę, nie wandalizm. Dzięki niej twórcy mogą legalnie realizować swoje pomysły na wiaduktach, mostach, ścianach oporowych oraz w przejściach podziemnych.

źródło: ZDM