B. Wróblewski, S. Szynkowski vel Sęk, K. Strzelecka

Szynkowski vel Sęk o akcji posła Sterczewskiego: “Odstawia kabaret polityczny”

Wiceministra spraw zagranicznych oburzyło określenie “podłość tego państwa”. Tak poseł Sterczewski określił politykę Polski wobec grupy koczującej na granicy.

Podłość “tego państwa” wygląda tak, że kiedy kilka dni temu Franek Sterczewski zwrócił się do mnie z I prośbą o pomoc w ewakuacji zagrożonej osoby w Afganistanie nie czekaliśmy ani chwili. Poseł pisał, że jeśli się uda “napisze na każdym kanale i w najlepszym tonie o MSZ_RP”.
Udało się. Kolejne prośby objęły ponad 20 osób. Ponad 3/4 z nich jest już bezpieczne na terytorium RP. Poseł nie dopytywał o ich los – sam przekazałem mu stan spraw wyrażając ubolewanie, że w ramach “podziękowań” mówi o “państwie z kartonu” i odstawia cyrki na granicy PL-BY.
W odpowiedzi otrzymałem kolejne forwardowane maile zgłoszeń do ewakuacji z Kabulu.
Każde zgłoszenie analizuje pracując 24h zespół pod przew. Marcina Przydacza, wykonując gigantyczną pracę i ratując ludzi. W tym czasie Franek Sterczewski ich obraża i odstawia “kabaret graniczny”.
Nie oczekujemy wdzięczności. Realizujemy wszak swoje powinności. Jednak powinnością Posła na Sejm RP jest odpowiedzialność za własne słowa, czyny, za Państwo Polskie, pracę ludzi którzy mu służą. Pozostawiam otwarte pytanie kto dziś jest w stanie tę odpowiedzialność udźwignąć”.

Poseł Sterczewski zgodnie z obietnicą w mediach społecznościowych bardzo pozytywnie wyrażał się o działaniach MSZ, jeśli chodzi o osoby ewakuowane z Afganistanu i podkreślał, ze docenia ogrom pracy i poświęcenie, jakim wykazali się pracownicy tego ministerstwa. Ale 24 sierpnia próbował przekazać uchodźcom torbę z żywnością i lekami – niestety, nie udało mu się.
“Jestem cały i zdrowy. Niedługo napiszę więcej co tam się działo i jak wygląda podłość tego państwa wobec cierpienia niewinnych osób. Dziękuję za Wasze wsparcie i pozdrawiam wszystkich serdecznie z Usnarza Górnego!” – napisał na Facebooku.

I to właśnie ten wpis tak oburzył wiceministra. Do akcji posła negatywnie odniósł się też na konferencji prasowej wiceminister Marcin Przydacz, jak poinformował wprost.pl.
– Próba przekraczania granicy nielegalnie może się skończyć bardzo niebezpiecznie – mówił wiceminister. – Naprawdę mamy co robić w MSZ-ie, nie chciałbym za chwilkę wyciągać pana posła Sterczewskiego z białoruskiego więzienia.

Na tę informację natychmiast zareagował sam Sterczewski w mediach społecznościowych.
“Skoro Straż Graniczna otacza obóz, to znaczy, że znajduje się on na terytorium Polski. W przeciwnym razie nasze służby bezprawnie przekroczyłyby białoruską granicę” – napisał. – “Dlatego jako poseł po prostu mam prawo podejść do granicy naszego kraju i skontrolować tę sytuację. Niestety, funkcjonariusze uniemożliwiali mi udzielenie pomocy głodnym i schorowanym uchodźcom i uchodźczyniom. Nie zrażałem się, kulturalnie starałem się wyjaśnić, po co to robię i uzyskać odpowiedzi np. na pytanie: na jakiej podstawie prawnej panowie zabraniają mi działania oraz kto tu dowodzi? Po nieuzyskaniu odpowiedzi oraz wyczerpaniu wszystkich tematów do rozmowy zacząłem biec. Bo takie mam prawo. Bo nie wolno być obojętnym. Bo warto być przyzwoitym. Bo nikt nie jest nielegalny”.

3.7 3 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze