lipy w Suchym lesie fot. Zielona Strona Gminy Suchy Las

Suchy Las: Lipy zabetonowano – a urząd milczy

Minął tydzień od wysłania pisma do Urzędu Gminy w Suchym Lesie w sprawie zabetonowanych lip. “Reakcji ze strony urzędu nie ma – odpowiedzi na pismo brak…” – informuje Zielona Strona Gminy Suchy Las.

Przypomnijmy: 31 sierpnia społecznicy z Zielonej Strony Gminy Suchy Las wysłali pismo do urzędu gminy w sprawie lip rosnących przy ulicy Młodzieżowej. Niewiele ich tam zostało po wycince i przebudowie drogi, mimo protestów mieszkańców. Ale nawet tym, które zostały, budujący chodnik utrudnili życie jak to tylko możliwe, układając kostkę do samego pnia. I właśnie w tej sprawie społecznicy napisali do wójta.

Napisali – ale nie dostali odpowiedzi. “Minął tydzień. Tydzień pełen opadów. Reakcji ze strony urzędu nie ma – odpowiedzi na pismo brak…” – raportują na swoim profilu na FB. – “Wszyscy pamiętamy dźwięki pił i emocje, kiedy Sucholeskie Lipy – dziedzictwo lokalnej społeczności, zamieniały się w gołe pnie.

Pamiętamy też obietnice wójta na sesji nadzwyczajnej, że ocalałe lipy będą objęte szczególną ochroną… Gmina przyzwyczaiła nas, że Mieszkańców się nie słucha. Dostaliśmy jednak publiczne zapewnienie, że posłucha specjalisty do spraw zieleni, który podzielił nasze obawy. Walczyliśmy o każde drzewo, a teraz z powodu braku reakcji urzędu patrzymy ze strachem co będzie z naszymi ocalałymi Lipami. Bezradność, żal, strach… Dlaczego tak się dzieje, czy rzeczywiście musimy być karmieni takimi złymi emocjami?”.

Zgodnie z KPA urząd ma na odpowiedź 30 dni, chyba że zajdą okoliczności uniemożliwiające wysłanie odpowiedzi pytającemu w tym czasie – ale wtedy też urząd powinien powiadomić pytającego o zwłoce i jej przyczynie. Czy zabetonowane lipy wytrzymają tyle czasu…?

el

1
Dodaj komentarz

avatar
xzty
xzty

W ogóle władze Suchego Lasu prowadzą inwestycje ślamazarnie i bardzo długo bez żadnego konsultowania rzeczywistości z tym co na papierze. Remonty np. w Golęczewie trwają już kilka lat i robione są bez “głowy”.
Droga przy wysypisku śmieci wąska, że problem mają się wyminąć samochody komunalne z autobusami komunikacji miejskiej, jakby tego było mało to sam przejazd kolejowy od Chludowa jest dodatkowo jeszcze zwężony. Przewężenie takie na samy przejeździe kolejowym tylko dodatkowo stwarza zagrożenie, kto w ogóle dopuścił to pozwolenia na takie zwężenie.
Ulica Dworcowa w Golęczewie również wąska, chodniki są szersze od drogi – tylko po co, skoro problem jak przy wysypisku śmieci mają problem wyminąć się ciężarówki przedsiębiorców i autobusy miejskie. Po przebudowie ulicy Tysiąclecia w Golęczewie, wjazdy i wyjazdy z bocznych uliczek pozostawione w stanie dużo gorszym niż były przed remontem, kałuże, dziury, brak odpływów wody. Może nadszedł czas, by aby władze wyszły zaa biurka i zobaczyły co się dzieje w terenie. Tragiczne jest również oznakowanie dróg w czasie prowadzenia remontów, osoby wstawiające oznaczenia dróg nie mają podstawowej wiedzy z zakresu prawa o ruchu drogowym, jak i gdzie ustawia się znaki drogowe, w konsekwencji niektóre znaki nie mają sensu aby je stawiać, bo i tak nie obowiązują.
Na ulicy Tysiąclecia w Golęczewie przy przejściach dla pieszych wstawiono słupki, aby kierowcy nie wjeżdżali na chodnik omijając zwalniacze, ale już nikt nie zauważył, że przy tych tzw. leżących policjantach w czasie opadów zbiera się woda i każdy pieszy czekający przy przejściu będzie oblany zbierającą się wodą deszczową przez przejeżdżający samochód. A zimą jak będą przymrozki to zamarznięta woda bezpośrednio przed przejściem dla pieszych będzie dodatkowym zagrożeniem.