Poznań: Miasto kontra nielegalnie wieszane reklamy

Estkowskiego fot. K. Adamska
Przeciwko właścicielom reklam wieszanych nielegalnie w obszarze strefy ochrony konserwatorskiej rozpoczęło się postępowanie administracyjne. – Prawo musi być respektowane – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

Powodem do wszczęcia postępowanie były dwie nielegalne reklamy powieszone w samym centrum strefy będącej pod ochroną konserwatora zabytków: na ścianie budynku od strony ul. Estkowskiego oraz na narożniku ulic Wielkiej i Garbary. Obie zauważył Mariusz Wiśniewski i zwrócił się do właścicieli reklam, by je zdjęli, jako że wiszą niezgodnie z prawem. W obu przypadkach firmy natychmiast wydały decyzje zdjęcia reklam, co też zostało uczynione.

Powieszenie reklamy na obiektach indywidualnie wpisanych do rejestru zabytków lub znajdujących się w tzw. strefach ochrony konserwatorskiej – jak właśnie budynki przy Estkowskiego i Garbarach – jest możliwe, ale musi mieć zgodę Miejskiego Konserwatora Zabytków i po jej wydaniu – pozwolenia na budowę bądź zgłoszenia w Wydziale Urbanistyki i Architektury.

– Prawo musi być respektowane przez podmioty zajmujące się reklamą w przestrzeni publicznej – mówi zastępca prezydenta. – Nie ma w tym aspekcie pola do dyskusji. Brak pozwoleń od Miejskiego Konserwatora Zabytków oraz stosownych zgód od Wydziału Urbanistyki i Architektury nie może być akceptowane. W dodatku ktoś, kto wiesza nielegalnie reklamy wielkoformatowe i bez odpowiedniego zabezpieczenia, może stwarzać zagrożenie życia i zdrowia dla osób znajdujących się w okolicy. Ten wątek prawny też będziemy sprawdzać. Ponadto często prace montażowe były prowadzone w ramach pasa drogowego bez stosownych zgód ZDM, co jest również zabronione.

Władze Poznania zabezpieczyły nagrania z monitoringu miejskiego, na których wyraźnie widać, kto i jak wieszał obie reklamy. Winni nie będą mogli się wyprzeć.

– Nagłośnienie tych spraw ma także skłonić do refleksji reklamodawców, by wcześniej weryfikowali czy nośniki, na których będą prezentowane ich produkty, są legalne – podkreśla Mariusz Wiśniewski. – Brak tego powoduje, że również wizerunek takich firm może ucierpieć, bo w pewnym sensie jest to przyzwalanie na złe praktyki. Mieszkańcy naszego miasta zdecydowanie negatywnie oceniają brak przestrzegania ładu przestrzennego.

Zastępca prezydenta podkreśla, że władze miasto nie są przeciwne reklamom jako takim, bo są przecież częścią gospodarki.
– Ale ważne, by były legalne oraz uwzględniały kontekst estetyczny czy zabytkowy – wyjaśnia. – W Poznaniu cenimy sobie wolność osobistą i gospodarczą, ale również porządek i przestrzeganie prawa.

 

Podziel się: