Poznań: Kontrowersyjny ksiądz znów przed sądem

ksiądz fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)
Były salezjanin Michał W. z Poznania jednak stanął przed sądem. Policjanci przekonali go do założenia maseczki, dzięki czemu mógł wejść na salę rozpraw. Ale i tak nie obyło się bez ekscesów.

Przypomnijmy, że chodzi o byłego księdza Michała W. który w październiku ubiegłego roku odprawiał – bez zgody swoich zakonnych przełożonych – mszę w obrządku trydenckim w kaplicy urządzonej w jednym zajmowanych przez siebie pokojów. Ponieważ nie przestrzegał obowiązujących zasad reżimu sanitarnego, interweniowała policja.

Interwencja skończyła się awanturą i odmowa okazania dowodu osobistego przez Michała W., w efekcie czego sprawa trafiła do sądu.

To druga wizyta byłego księdza w sądzie – pod koniec marca stawił się tam na procesie swojego ministranta, ale ponieważ odmówił założenia maseczki, nie wpuszczono go do budynku i sąd ukarał go grzywną w wysokości 100 zł.

Tym razem były ksiądz pojawił się w sądzie w charakterze obwinionego, ale znów nie chciał założyć maseczki, twierdząc – jak informuje „Głos Wielkopolski”, że to kaganiec i szmata. Ostatecznie dał się przekonać do tego policjantom, którzy wytłumaczyli mu zasadność włożenia maseczki w bocznej sali sądu.

Jednak po wejściu do sali rozpraw wyjął krzyż z pomocą kropidła skropił salę wodą święconą. Jak wyjaśnił, dla ochrony przed masońskimi znakami. Kolejną rozprawę zaplanowano na czerwiec.