Poznań: Konfederacja przeciwko polityce równościowej UAM. „Temu absurdowi trzeba powiedzieć stop”

Miasto Poznań Święty Marcin UAM fot. Sławek Wąchała

Po klubie AKO, Solidarności UAM i Młodzieży Wszechpolskiej także Konfederacja postanowiła wystąpić przeciwko „Polityce równościowej i antydyskryminacyjnej UAM”. Bezapelacyjnie stwierdziła, że są tylko dwie płcie, a kto uważa inaczej – jest głupcem.

Mecenas Piotr Wawrzyniak z Konfederacji stwierdził, że dokument uchwalony przez Senat UAM jest efektem „ślepego pędu z klapkami na oczach za poprawnością polityczną lansowaną w liberalnych mediach w Polsce”.
– Jest to prowadzone przez UAM bez jakiejkolwiek analizy, zagłębienia się w temat – przekonywał. – Na zasadzie: jest to modne, to jedziemy z tematem.

„Kneblowane usta”

A takie podejście, jak uważa, rodzi poważne konsekwencje. Bo wśród części profesorów, którzy podpisali list otwarty do pani rektor Kaniewskiej wskazując, że dokument nie będzie służył zachowaniu zasad równości, ale prowadził do ich naruszenia.
– Środowiska LGBT+ są promowane, zyskują szczególne prawa i szczególne traktowanie, a osobom, które mają odmienne zdanie niż te środowiska, są kneblowane usta, zamyka się jakąkolwiek rozmowę w tym temacie – wyliczał mecenas. – Najlepszym przykładem jest profesor Jacek Kowalski, który był inicjatorem tego listu. W wyniku swoich wypowiedzi kwestionujących zasadność polityki równościowej został pozbawiony przez liberalne władze miasta Poznania, prezydenta Jacka Jaśkowiaka i radnych Koalicji Obywatelskiej wyróżnienia „Zasłużonego dla miasta Poznania”. Takie sytuacje nie mogą mieć miejsca. Mamy coraz bardziej do czynienia z propagandą jak z czasów PRL, gdzie jedyna słuszna linia jest dopuszczalna, a każdy, kto ma inne zdanie, jest kneblowany. Przypomina to żywcem sytuacje wyjęte na uczelni z PRL, gdzie każdy, kto miał inne zdanie, był zamykany i usuwany z uczelni. Temu absurdowi trzeba powiedzieć stop.

Przypomnijmy, że kandydaturę profesora Jacka Kowalskiego radni w głosowaniu zaopiniowali negatywnie nie tylko ze względu na jego list w sprawie polityki równościowej UAM. Profesor jest znany ze swoich prawicowych poglądów i publicznie wyraża swoje opinie o osobach heteroseksualnych oraz Strajku Kobiet.
– Pan profesor obrażał część naszych mieszkańców, osoby nieheteronormatywne oraz kobiety, które protestowały – mówił podczas sesji radny Bartłomiej Ignaszewski z KO.

Sprawa Mentzena

Dariusz Szyndler z Korony przypomniał z kolei planowane na kwiecień wystąpienie Sławomira Mentzena dla studentów Uniwersytetu Ekonomicznego. Zostało odwołane ze względu na protest samych studentów z powodu homofobicznych poglądów Mentzena.
– Nie pamiętam, żeby pani rektor czy ktokolwiek inny zareagował na tę jawną dyskryminację – mówił. – Minister Czarnek zapowiedział szybkie i zdecydowane działania, ale ani szybkie, ani zdecydowane działania nie zostały tu podjęte. Obawiam się, że podobna sytuacja będzie na UAM.

Robert Mędlewski z Konfederacji stwierdził, że jeśli naukowcy gdziekolwiek znajdują szkielety ludzkie, to zawsze należą one albo do kobiet, albo do mężczyzn. I to jest jego zdaniem dowód na to, że są dwie płcie i ani jednej więcej.
– Każdy, kto twierdzi, że jest więcej niż dwie płcie, to albo zachowuje się jak głupiec albo tym głupcem jest – powiedział. – Uniwersytety państwowe powinny uczyć fachowców, a nie zajmować się poprawnością polityczną, bo dojdzie do sytuacji takiej, że to prywatne uczelnie będą uczyć fachowców, a uczelnie państwowe w imię poprawności politycznej będą uczyć bezrobotnych.

Język polski też ma tylko dwie płcie!

Jacek Olszewski rzecznik prasowy partii w Poznaniu, podsumował konferencję stwierdzeniem, że na UAM źle się dzieje i nie jest to tylko zdaniem Konfederacji. Przytoczył przykłady dziedzin naukowych, takich jak statystyka czy anatomia, w których są ujęte tylko dwie płcie. Stwierdził też, że nawet poloniści mają problem z tą poprawnością polityczną, ponieważ w języku polskim są tylko dwie płcie. To akurat nie jest prawdą, ponieważ wykwalifikowany polonista na pewno nie ma z tym problemu – w języku polskim funkcjonuje pojęcie i kategoria języka neutralnego płciowo.