Katarzyna Kretkowska fot. FB K. Kretkowska

Poznań. Katarzyna Kretkowska: Okrucieństwo, cynizm i wyrachowanie polskiego rządu

Poznańska posłanka Lewicy w emocjonalnym wpisie skomentowała informacje o śmierci kolejnego migranta na polsko-białoruskiej granicy. Jak napisała, został skazany na śmierć “przez okrucieństwo, cynizm i wyrachowanie polskiego rządu i znieczulicy społecznej w Polsce na dokonujące się bezprawie”.

Przypomnijmy, że Katarzyna Kretkowska była jednym z posłów, którzy byli na granicy w Usnarzu Górnym, próbując pomóc koczującym tam uchodźcom. Ona też prowadziła rozmowy z rządem, próbując wynegocjować przesłanie pomocy humanitarnej tym ludziom. Teraz skomentowała w mediach społecznościowych informację o śmierci kolejnej osoby znalezionej na granicy.

“Uchodźcy czy migranci to są ludzie, a nie “kryzys”, “zagrożenie” czy ” hybrydowa wojna”. Ludzie – konkretni, niewinni ludzie. Uleganie nagonce oficjalnej, że owi ludzie to zagrożenie, jest histeryczne i po prostu głupie” – napisała posłanka. – “A prawo jest prawem i ono jest przez polski rząd cynicznie i bezczelnie łamane, w imię politycznego interesu PiS i kosztem ludzkiego cierpienia i ludzkiego życia. Ci, którzy nie przeżyli osobiście II wojny światowej, mogą sobie unaocznić teraz, jak wyglądała prawda o stosunku większości Polek i Polaków wówczas do eliminowanych przez Niemców Żydów”.

Posłanka zwróciła uwagę, że oczywiście wówczas także były szlachetne wyjątki, a problemem był też brak wiary w to, że mogą się dziać aż tak straszne rzeczy – dokładnie tak jak dzisiaj. Tylko że wtedy za pomoc Żydom groziła śmierć.
“Dzisiaj nie grozi nic, a mający usta pełne frazesów o wartościach chrześcijańskich siedzą rozpostarci wygodnie w kapciach przed telewizorem popijając piwo, gdy przytakują oficjalnej propagandzie o nie uleganiu temu strasznemu uchodźczemu” zagrożeniu”. Kamiński z MSWiA jak Jan III Sobieski pod Wiedniem” – podsumowała sarkastycznie Katarzyna Kretkowska. – “Jest rzeczą charakterystyczną, wcale nie o dziwo, iż najbardziej przeciwni uchodźcom to Polacy deklarujący się jako zagorzali katolicy. Słuszne są skojarzenia z innym uchodźcami – Jezusem i jego rodziną, którzy dzisiaj na polsko-białoruskiej granicy siedzieliby pomiędzy lufami polskich i białoruskich pograniczników, pod drutem kolczastym, zamarzający z zimna, głodu i wycieńczenia przy poklasku, a w najgorszym razie obojętności większości polskiego społeczeństwa”.

Zdaniem posłanki nie można tego nazwać inaczej niż “haniebnym bezprawiem i kryzysem humanitarnym, a nie uchodźczym”.
– Ludzie umierają na polskiej granicy, a rząd polski przy aprobacie większości społeczeństwa zakazuje niesienia im pomocy” – podsumowuje posłanka. – “Nic tego nie usprawiedliwia”.

W niedzielę o 16.30 rozpocznie się protest w tej sprawie przed Starym Marychem.

2.3 4 votes
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze