ciężarówka fot. Grupa Stonewall

Poznań: Jest wyrok w sprawie zatrzymywania furgonetki anty-LGBT

Policjanci skierowali do sądu wniosek o ukaranie aktywistów, którzy zatrzymali na ulicy furgonetkę oklejoną homofobicznymi hasłami anty- LGBT. A sąd… oddalił sprawę.

Jak informuje “Gazeta Wyborcza”, policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie osób, które zatrzymywały na poznańskich ulicach homofobiczną furgonetkę, oklejoną hasłami anty-LGBT i antyaborcyjnymi. Furgonetka, jak informowaliśmy, jeździła po Poznaniu w sierpniu, ale miała zakaz puszczania swoich komunikatów przez głośniki, bo tego jej zabroniły władze miasta.

Aktywiści, w tym dziennikarz “Gazety Wyborczej” i posłanka Katarzyna Ueberhan wzywali policję i żądali ukarania kierowcy mandatem za propagowanie nienawiści i łamanie prawa – bo mimo zakazu wydanego przez urząd miasta, ciężarówka przez dłuższy czas jednak nadawała komunikaty przez głośniki, co stwierdziła osobiście posłanka Katarzyna Kretkowska, gdy samochód przejeżdżał przed jej biurem. Policja długo się opierała przed wręczeniem mandatów kierowcy, ale w końcu zmieniła zdanie – jednak kierowca mandatów nie przyjął i sprawą miał się zająć sąd.

Policjanci jednak usiłowali też wręczyć mandat aktywistom za blokowanie ciężarówki – ponieważ oni również nie przyjęli mandatów, do sądu trafiło łącznie dziewięć wniosków o ich ukaranie za tamowanie ruchu drogowego.

Jednak w jednej z tych spraw sąd odmówił wszczęcia postępowania w sprawie winy aktywistki. Sędzia Agata Trzcińska wskazała, że czyn nie zawiera znamion wykroczenia i nie jest szkodliwy społecznie, w związku z tym umarza sprawę. Aktywistka nie chciała tamować ruchu na drodze, tylko dokonać obywatelskiego zatrzymania sprawcy wykroczenia (czyli zakłócania hałasem spokoju i porządku publicznego), czyli kierowcy ciężarówki. Sędzia wskazała też na możliwą nadgorliwość policji.

el

 

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze