Pożar mieszkania w kamienicy w Wielkopolsce. Z ogniem walczyło sześć zastępów straży pożarnej

pożar fot. OSP Kalisz Lis

Sześć zastępów straży pożarnej gasiło pożar mieszkania w kamienicy przy ulicy Harcerskiej. Zauważono go 22 grudnia tuż przed drugą nad ranem. Lokator mieszkania na szczęście obudził się w porę i zdążył je opuścić.

Na miejsce zdarzenia zostały zadysponowane cztery zastępy z Państwowej Straży Pożarnej oraz dwa zastępy z OSP Kalisz-Lis oraz Dobrzec, jak poinformowała KM PSP w Kaliszu. Łącznie w działaniach brało udział 28 strażaków.

– Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastano rozwinięty pożar: wydobywające się płomienie oraz dym z okien mieszkania na 3 piętrze budynku wielorodzinnego – informuje na stronie KM PSP Kalisz mł. asp. Jakub Pietrzak. – Z mieszkań przed przybyciem Jednostek Ochrony Przeciwpożarowej ewakuowały się dwie osoby, pierwsza z nich to właściciel lokalu, w którym się paliło, druga to lokatorka z mieszkania na parterze. Obie osoby nie zgłaszały żadnych dolegliwości. Działania Straży Pożarnej polegały na podaniu trzech prądów wody w natarciu na palący się mieszkanie, rota pierwsza zabezpieczona w ODO podała 1 prąd wody w natarciu po klatce schodowej, kolejny prąd wody podali ratownicy zabezpieczeni w ODO z drabiny mechanicznej, trzeci prąd podano z zewnątrz obiektu. Równocześnie druga rota zabezpieczona w ODO sprawdzała pozostałe mieszkania pod kątem osób zagrożonych.

Strażacy ugasili pożar i przystąpili do oddymiania klatki schodowej. Wtedy okazało się, że lokator mieszkania, w którym wybuchł pożar, odniósł jednak obrażenia. Mężczyzna zaczął się skarżyć na ból rąk – okazało się, że są poparzone, oparzenia stwierdzono także na plecach mężczyzny. Strażacy udzielili mu kwalifikowanej pierwszej pomocy i wezwali pogotowie. Sprawdzili także wszystkie mieszkania na obecność tlenku węgla detektorem wielogazowym, ale nie stwierdzili jego obecności.

Po sprawdzeniu kamera termowizyjną mieszkania, by wykryć ewentualne zarzewia ognia, strażacy o 5.00 rano zakończyli akcję. Mieszkańcy mogli wrócić do swoich domów – niestety, wyłączono im wodę. W mieszkaniu, w którym zaczął się pożar, doszło do przepalenia rury z wodą bieżącą, więc niezbędne okazało się odcięcie dopływu wody do całego budynku.

Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Będzie to ustalać policja.

Podziel się:

Ostatnio dodane: