Podatek cukrowy będzie – chociaż ustawy jeszcze nie ma

Prace nad ustawą dotyczącą podatku cukrowego wstrzymał koronawirus, więc jeszcze nie została uchwalona. Ale rząd nie patrząc na to chce przepchnąć nowy podatek w ustawie covidowej. Prawnicy uważają to za naruszenie konstytucji.

Jak informuje “Rzeczpospolita”, ustawa o podatku cukrowym miała wejść w życie już w lipcu tego roku. Ten nowy podatek to dodatkowa opłata od słodzonych napojów i alkoholu sprzedawanego w małych opakowaniach i składający się z dwóch opłat: stałej i zmiennej. Stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru albo substancji słodzącej, a zmienna to dodatkowo 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej.

Przeciwko wprowadzeniu go protestują przedstawiciele branży spożywczej, rolniczej i sadowniczej, którzy uważają, że gdy wejdzie w życie, pracę straci kilkanaście tysięcy osób.

Teraz zaprotestowali także prawnicy. Bo prace nad ustawą o podatku cukrowym zostały wstrzymane z powodu pandemii i ostatecznie nie została uchwalona. A skoro nie została uchwalona, to nie można wprowadzić podatku.

Ale ponieważ rząd bardzo chciałby, żeby jednak podatek cukrowy zaczął obowiązywać, postanowił ująć go w… ustawie covidowej. To ustawa, która czeka na swoją kolej w Senacie i dotyczy funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w czasie epidemii i po jej ustaniu. I mimo że nie ma nic wspólnego z branżą spożywczą, to wśród jej zapisów znalazły się opłaty od napojów słodzonych i energetycznych, które miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2021 r. Co w praktyce oznacza, że – jak podsumowuje “Rzeczpospolita” – rząd chce na mocy jednego projektu ustawy znowelizować inna ustawę: nieobowiązującą, nieuchwaloną i niepodpisaną przez prezydenta.

Zdaniem prawników to rażące naruszenie zasad, naruszenie konstytucji i niedopuszczalna forma, bo ustawodawca narusza tym zasady stanowienia prawa w Polsce, wprowadzając podatek bez żadnego trybu. Jest to sprzeczne z zasadami rzetelnej legislacji i techniki prawodawczej. Efektem takich praktyk, stosowanych zresztą przez rząd PiS od kilku lat, będzie chaos i bałagan prawny i brak transparentności i spójności w tworzeniu prawa.

el

1
Dodaj komentarz

avatar
Błądziciel
Błądziciel

To jakieś nowe standardy władzy? Im później obradują tym gorzej.