Pobicie na rondzie w Poznaniu. Policja zatrzymała podejrzanych

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

Wybite zęby i stłuczenia – takich obrażeń doznał pasażer samochodu osobowego. O pobicie są podejrzani pasażerowie jadącego na sąsiednim pasie kabrioletu.

Wszystko wydarzyło się 7 stycznia, około godziny 18.35, jak podaje portal „epoznan”, na ulicy Królowej Jadwigi koło AWF. To właśnie tam zaatakowany później mężczyzna po raz pierwszy zobaczył kabriolet, w którym jechało kilku mężczyzn z głośno puszczoną muzyką. Mężczyzna uśmiechnął się na ten widok i powiedział żonie, która siedziała za kierownicą, by ich wyprzedziła, gdy zapali się zielone światło.

Tak też się stało i najwyraźniej wyprzedzenie kabrioletu bardzo zdenerwowało jego pasażerów – jak twierdzi pobity mężczyzna – bo na kolejnych światłach, przy osiedlu Piastowskim, dwóch z nich wysiadło i próbowali dogonić auto. To się nie udało, bo włączyło się zielone i auta ruszyły – ale pasażerowie kabrioletu postanowili pojechać za samochodem, który tak ich zdenerwował.

Dogonili go na kolejnych światłach, już na rondzie Rataje. Kierowca kabrioletu, jak twierdzi pobity – wyciągnął mężczyznę z auta i przy pomocy kolegów dotkliwie pobił. Zaatakowany stracił kilka zębów, jest też mocno poobijany, bo napastnicy kopali go po żebrach – ale zdążył zrobić zdjęcie kabrioletu.

Gdy tylko napastnicy dali mu spokój, wsiedli do auta i odjechali, natychmiast pojechał na komisariat policji na Polance. Marta Mróz z zespołu prasowego poznańskiej policji potwierdziła, że policjanci otrzymali zgłoszenie o takim pobiciu i jeszcze tego samego dnia zatrzymała kilka osób, w tym kierowcę kabrioletu, a kolejne dwie następnego dnia.

Jeden z mężczyzn już usłyszał zarzuty pobicia i uszkodzenia auta oraz posiadania narkotyków, drugi – zarzut pobicia. Dochodzenie w tej sprawie trwa, a sam pobity zwrócił się z apelem do wszystkich, którzy widzieli zdarzenie i nagrali je, na przykład z pomocą kamerek samochodowych, zgłaszali się na policję.

Podziel się:

Ostatnio dodane: