Przy Szpitalu św. Rodziny w Poznaniu ma powstać interwencyjny ośrodek preadopcyjny dla 20 dzieci. Samorząd województwa wyłania wykonawcę, a placówka ma odciążyć szpitale, w których niemowlęta bez rodziny zostają nieraz na wiele miesięcy.
Powodem jest brak rodzin zastępczych: zdarza się, że noworodki oddane przez matki zostają w szpitalu na wiele miesięcy. Wicedyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Jolanta Kopińska mówi, że trwa etap wyłaniania wykonawcy. Zaznacza, że przepisy dotyczące takich ośrodków mają się zmienić, a potrzeba nadal jest duża. Placówka nie jest według niej idealnym rozwiązaniem, ale w trudnej sytuacji i przejściowo wciąż się przydaje.
Agnieszka Ugorek-Macka, dyrektorka Centrum Wspierania Rodzin „Swoboda” w Poznaniu, tłumaczy, że ośrodek byłby pomocą dla najmniejszych dzieci, które nie mogą trafić do domów dziecka. Według niej mniej jest też kandydatów na rodziców adopcyjnych. Dawniej to rodzice musieli czekać na przydział dziecka, dziś sytuacja się odwróciła.
W Wielkopolsce co roku nowej rodziny potrzebuje ponad 200 dzieci, a w ciągu pół wieku adopcji było tu około 7 tysięcy. Oczekiwanie na dziecko trwa obecnie kilka miesięcy. Rodzicami najczęściej zostają osoby po trzydziestce, ale mogą to być zarówno pary, jak i osoby samotne.
Temat poruszono na konferencji o historii i nowych perspektywach adopcji w Wielkopolsce, zorganizowanej przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej.